Kim Dzong Un zabrał własną toaletę na Szczyt w Singapurze

Śmiejący się Koreańczyk i przenośna toaleta

Niezbyt często poruszamy tematy polityczne, jednak ta ciekawostka jest na tyle dziwna, że nie mogliśmy oprzeć się wizji jej opublikowania!

Co powinno się znaleźć w bagażu podręcznym, gdy jesteście jednym z przywódców olbrzymiego kraju? Pewnie jakiś długopis, może ewentualnie środek dezynfekujący po niezliczonej liczbie uścisków dłoni, albo jakiś szczęśliwy medalik. Opcji jest wiele, ale pewnie nikt z Was nie wpadłby na to, by zabrać ze sobą toaletę.

Takie wymagania ma jednak przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, który przybył na Szczyt w Singapurze ze swoją własną toaletą.

A jak donosi Business Insider, władca Korei podobno zawsze, przy każdej podróży ma ze sobą swój własny, mobilny wychodek. Bez znaczenia, czy opuszcza swój pałac na inspekcję, ćwiczenia militarne, czy inną podróż.

Jednak to jeszcze nie koniec. Jak się dowiedziano od informatora z południowo-pekińskiej prowincji, toalety są nie tylko w osobistym pociągu Kima, ale także w małych i średnich samochodach, a nawet w specjalnie zaprojektowanych wozach do jazdy w górach.

Po prostu, w każdym konwoju przywódcy znajduje się jeden samochód, który funkcjonuje jako toaleta. Może przychodzi Wam do głowy pytanie: po co mu prywatna toaleta za każdym razem, jak opuszcza pałac? Czy to ze względu na chęć poczytania w spokoju starej gazety podczas jednego z toaletowych posiedzeń? A może w trakcie oddawania potrzeby snuje plany na podbicie świata?

Na jedno z tych pytań znamy odpowiedź: Kim Dzong Un nie może skorzystać z publicznej toalety, ponieważ wówczas jego mocz i fekalia znalazłyby się w głównym centrum ścieków, a są to – sami rozumiecie – substancje, które zawierają podstawowe informacje o stanie zdrowia przywódcy, więc (ktokolwiek by chciał to zrobić) nie mogą się dostać w niepowołane ręce.

W tym momencie zamilczymy i zaciągniemy kurtynę.

Komentarze
Kim Dzong Un zabrał własną toaletę na Szczyt w Singapurze
Oceń artykuł