Dziewczyna jest odważna, czasami się potyka, ale osiąga to, czego chce. Rozmawiamy z Kasią Gola, bohaterką kolekcji Converse „Love The Progress”

Dziewczyna w czerwonej koszulce i białych spodniach na fotelu

Słowo „dziewczyna” – niby jego rozumienie jest oczywiste, a jednak słownikowe definicje często budzą mieszane uczucia. Niejednokrotnie termin ten ma pejoratywny wydźwięk, a słowniki określają dziewczyny jako słabszą płeć. Czas to zmienić!

Rok 2019 to czas na zredefiniowanie słowa dziewczyna. W końcu kobiety potrafią udowodnić, że nie są słabą płcią, że mają w sobie siłę i zdolności, by robić to, co chcą, co czują i co jest dla nich ważne.

Nowa kolekcja Converse Love The Progress, która jest najnowszą odsłoną kampanii All The Stories Are True zaangażowała 5 kobiet — aktywistek, aktorek, by stworzyły własną definicję słowa dziewczyna. Obok Millie Bobby Brown, Stephanie kurlow, Qin Yun Quan i Naomi Preizler, polską ambasadorką akcji została Kasia Gola — twórczyni projektu GeekGoesChic, którą od wielu lat wspieramy. Z tej okazji, redaktor prowadząca HIRO — Klarysa Marczak, rozmawia z Kasią o wszystkim, co z dziewczynami związane!

View this post on Instagram

OMG, I just couldn't wait to announce that I have a privilage to be a part of global campaign named "All The Stories Are True" and run by @converse.polska 🤘🏻🤘🏻 . The aim of the campaign is to redefine a word: "girl". Why? Its definition in vocabularies is just not right. Just check it in any Polish vocabulary and you will see it defines girl as "home help" (pomoc domowa) and "errand girl" (dziewczyna na posyłki) or „young” (girl is ageless!) Together with 🥰@milliebobbiebrown 🥰 and some other girls from around the world we encourage you to write your own definition of girl in Converse store in your city. I am super honored to be able to be part of this campaign for at least two reasons: 1. my life long Converse obsession 🔥2. because #girlpower is what up! 🤘🏻Hope you enjoy it with me, have a great day and do yourself whoever you are: a girl, a boy or whoever you want to be #InMyConverse . Define yourself! 🤩 __________________________________ #polskadziewczyna #girl #krakowianka #kasiagola #geekgoeschic #converse #conversepolska #allthestoriesaretrue #lovetheprogress #polishgirl #girlpower #grlpwr

A post shared by GeekGoesChic (@geekgoeschic) on

Co oznacza być dziewczyną w 2019 roku? To pytanie, od którego wychodzi Converse w kolekcji Love The Progress. Może właśnie od tego pytania zacznijmy naszą rozmowę.

To jest dobre pytanie, według mnie być dziewczyną w 2019 to po prostu definiować samą siebie. Moja definicja jest taka, że dziewczyna jest odważna, ryzykuje… Czasami potyka się na swojej drodze, ale dzięki ciężkiej pracy i dyscyplinie – może osiągnąć wszystko co chce.

Od wielu lat jesteś związana z branżą IT, łącząc świat #fashion i #technology swoim projektem GeekGoesChic. Jak wspominasz swoje początki w branży, która stereotypowo jest zarezerwowana dla mężczyzn?

Haha… cofnijmy się do studiów. To ciekawy use case… na studiach trzymałam się z wydziałem elektrycznym AGH i robiłam projekty związane z IT oraz efektami specjalnymi. Wtedy jeszcze nie czułam potrzeby bycia feministką… dlatego, że wszyscy studiowaliśmy i mieliśmy otwarte głowy i serio… nikt nikogo nie dyskryminował. A robiliśmy projekty na skalę Polski, a nawet świata.

Dopiero na etapie biznesu, w moim startupie musiałam nauczyć się feminizmu… Okazało się, że niektórzy koledzy, którzy nie byli przyzwyczajeni do pracy z dziewczynami — mieli o nich dość specyficzne zdanie. Na przykład, słuchałam żartów o dziewczynach i o tym, jak nadają się do programowania pralki. Trochę to zajęło zanim udowodniliśmy sobie nawzajem, że dziewczyny to bardzo kumate osoby.

Dzisiaj… nie czuję już potrzeby udowadniania niczego — nikomu. Tylko sobie. I choć często serwuję ludziom mindfuck, bo jestem radosną dziewczyną i spotykam się z głupimi komentarzami na początku znajomości… to całą sobą, nie bronię się, nie walczę o akceptację… a po prostu robię swoje. I ludzie muszą to zaakceptować, bo inaczej nie będą mogli ze mną pracować.

Twoje hasło w kampanii Converse brzmi: GIRL is disciplined, works hard and achieves. O tym, co oznacza bycia dziewczyną już co prawda mówiłaś, ale spójrzmy na temat z drugiej strony medalu. Jakie są według Ciebie najgorsze stereotypy dotyczące kobiet w 2019 roku, którym musimy się jako dziewczyny przeciwstawiać?

O rety… te stereotypy mają lata… nawet nie chcę ich przytaczać, żeby nie powtarzać bzdur. Wiem jedno, znam ludzi mega kumatych, z długimi włosami, emocjonalnych, logicznych, świetnych w biznesie i świetnych w technologiach… i są to zarówno dziewczyny, jak i chłopaki. Może z wyjątkiem fryzury… to 50/50.

To, czemu musimy się przeciwstawić to ciągłemu wrzucaniu do worka stereotypów: człowiek, to człowiek. Niech definiuje się sam.

Social Psychology opublikowało pod koniec ubiegłego roku wyniki badań, które wykazały, że częściej przeciwnikami kobiet nie są wcale mężczyźni, ale same kobiety — parafrazując: kobieta, kobiecie wilkiem. Czy miałaś takie chwile, gdy wątpiłaś w ideę #girlpower?

Spotkałam się kiedyś z sytuacją, że dziewczyna na moją konstruktywną krytykę zareagowała tym, że nie wspieram dziewczyn. Co było najdziwniejszą sytuacją związaną z tematem. I chyba jedyną. To, co musi się bronić to kompetencje. I najczęściej się one u dziewczyn bronią. Zresztą, dziewczyny często zwracają się do mnie o pomoc i o ile nie czuję, że to już wykorzystywanie mojej dobroci… chętnie im pomagam.

Widzę też, że girl power kuleje czasem na etapie podejmowania ryzyka. Ale też coraz rzadziej. Znam wiele dziewczyn, które robią super projekty. Tak jak i chłopaków. Oczywiście stereotypy sprawiają, że dziewczynom jest czasem ciężej. Jeśli girl power kuleje jeszcze gdzieś… szczerze mówiąc… nie zamierzam sobie tym zaprzątać głowy. Tylko robić swoje. Jeśli ja będę robić swoje i wspierać tych, którzy robią ich fajne projekty. To ci będą wspierać innych… taka ekonomia pomagania sobie. Niezależnie od płci. W ten sposób zmienia się świat.

Wymień 5 kobiet, które są dla Ciebie autorytetem, które podziwiasz? Dlaczego akurat te?

Znam wiele mądrych kobiet, ale w tej chwili podam te konkretne, chociaż to mocne okrojenie mojej listy…

  • Mama: sama wychowała 4 dzieci, prowadząc jednocześnie swoją kancelarię
  • Anna Wintour: po prostu uważam, że to kobieta petarda. Tak trzeba żyć.
  • Marta Guzek z Google’a, która przez lata była moją mentorką i w sumie to dalej jest.
  • Uwielbiam śledzić i słuchać Ankę Podkowińską-Tretyn z Burda International Poland. Niesamowita osoba.
  • Taylor Swift… ta kobieta to marka i business woman.

Ale… jest ich jeszcze tyle bliżej mnie… Paulina Wójciak ze Scaleworks, Paula Mazurek z beit.tech, Magda Korol, Magda Wysocka, Ty (tak Ty! Jeszcze raz… tak trzeba żyć!), Ula Wiszowata, Kasia Ryniak… moje siostry — Gosia i Maryla, ciocia Jasia, obie babcie… Każda z nich jest autorytetem w swojej dziedzinie. Znam bardzo dużo mądrych dziewczyn. Jest się od kogo uczyć.

Jakiś czas temu pamiętam, jak na story na Instagramie wyraziłaś dezaprobatę dla coraz bardziej popularnych aplikacji na smartfony do jak to można określić – natychmiastowej operacji plastycznej. Większe oczy, gładka skóra, bielsze zęby. Przynajmniej na zdjęciu. Z jednej strony coraz więcej dziewczyn stara się szerzyć świadomość, że naturalność jest super, a z drugiej — aplikacje tego typu są jednymi z najczęściej pobieranych. Akceptacja siebie to długi i czasami trudny proces. Jak przebiegał on u Ciebie?

Haha… jesteś uważnym followersem! Nawet rozmawiałyśmy chyba na ten temat… Akceptacja siebie to długi proces. Ja miałam ogromne problemy z akceptacją siebie w liceum… i tak naprawdę pokochałam siebie w pełni dopiero jakieś 2 lata temu. Proces samoakceptacji jest tym bardziej mozolny, że tak jak powiedziałaś, sami niszczymy siebie nawzajem wrzucając wyretuszowane zdjęcia.

Ja wiem, że czasem wyglądam jak 7 milionów bitcoinów, czasem mam podkrążone oczy i potargane włosy. Staram się pokazywać wszystkie strony swojej osoby. Paradoksalnie… Instagram mi w tym pomógł. W 2017 roku rozpoczęłam akcję #gola150, w ramach której wrzuciłam 150 zdjęć z siłowni… czasem były to buty, a czasem moja spocona i czerwona twarz. Bardzo mi ta akcja pomogła, a nawet nie taki był cel.

W kampanii z Converse podoba mi się dobór bohaterek. To są naturalne dziewczyny, które przy okazji robią zajebiste rzeczy. I takich ludzi trzeba pokazywać.

Razem z Tobą, kolekcję Converse Love The Progress reprezentuje także Millie Bobby Brown, Stephanie Kurlow, Quin Yun Quan, Naomi Preizler. Każda z Was jest wyjątkowa i bez wątpienia od każdej z Was można się wiele nauczyć. Girls support girls, więc powiedz, czego byś chciała się nauczyć od swoich partnerek z kampanii, a jaką lekcję chciałabyś dam im?

Ojeeej… każda z nich ma swój wyjątkowy skill i chętnie wzięłabym lekcje u wszystkich. No i te osobowości… serio… to jest świetny wybór ze strony Converse. Chciałabym pewnego dnia się z nimi spotkać, zastanowić się co jeszcze możemy zrobić wspólnie na rzecz #girlpower. Ale nie tylko girl power… na rzecz tolerancji w ogóle. Albo po prostu poznać je w realu. Muszą być świetnymi osobami.

Jeszcze 100 lat temu kobiety musiały walczyć o prawo do głosowania. Teraz wydaje nam się to czymś naturalnym. Jak myślisz, co byś chciała, żeby było takim krokiem milowym dla kobiet, o którym będzie się mówić na tej zasadzie za 100 lat?

Krokiem milowym za 100 lat będzie sytuacja, w której będziemy rozpatrywać ludzi nie ze względu na płeć, a ich indywidualne cechy, których płeć jest oczywiście częścią. Jeśli dojdziemy do momentu, kiedy rzeczywiście nauczymy się tolerancji… wtedy nie będzie problemu z nierównościami w wynagrodzeniach, w zatrudnieniu itd.

Czy jest coś, jakaś rada, jaką byś dała sobie samej, gdybyś mogła cofnąć się w czasie o 10 lat?

Bądź dla siebie bardziej tolerancyjna.

Na koniec: wymień 5 kawałków, które zawsze wywołują w Tobie #girlpower!

Klarysa, za dużo o mnie wiesz! Jasne, że mam całą playlistę! Ostatnio dodają mi powera:

  • Cardi B — Money
  • Fort Minor — Remember the Name
  • Ariana Grande — 7 rings
  • Christina Aguilera — Fighter
  • Deftones — Back to School

Polecam też Trip Lee — Manolo, Ciara — Level Up, Counterfeit — Hold Fire, No Doubt — Just a Girl, Taylor Swift — I did something bad… Jest tego za dużo, bo do każdej sytuacji w życiu mam odpowiedni kawałek!

Rozmawiała: Klarysa Marczak

Kolekcja towarzysząca kampanii jest już dostępna w sklepach Converse, a w dniach 19 lutego – 5 marca we wszystkich sklepach Converse w Polsce będą udostępnione specjalne pocztówki, na których każdy będzie mógł napisać własną definicję słowa dziewczyna. Podobne działania odbędą się w sklepach Converse na całym świecie.

Komentarze
Dziewczyna jest odważna, czasami się potyka, ale osiąga to, czego chce. Rozmawiamy z Kasią Gola, bohaterką kolekcji Converse „Love The Progress”
5 (100%) 3