Czy Kanye West jest bucem?

Kobieta z krótkimi włosami w czerwonej sukience

Kilka dni temu Kanye West wypuścił video do swojej piosenki o sporo mówiącym o jego ego tytule „Famous”, w którym widać wielkie małżeńskie łoże, a w nim m.in. nagich państwa West. I o to „między innymi” toczy się teraz, skadinąd słuszny, spór. Poza wydatną pupą Kim Kardashian możemy bowiem podziwiać również kompletnie nagie Taylor Swift czy Amber Rose – byłą dziewczynę samozwańczego króla rapu.

Do sytuacji na swoim Facebooku odniosła się Lena Dunham, twórczyni serialu „Girls” i mentorka wszystkich nieidealnych dziewczyn, które nie godzą się na bycie ocenianymi na podstawie dwóch mniej lub bardziej apetycznych fałdek czy prowadzonego życia seksualnego. Nieszczęśliwie dla Westa znana z ciętego języka Dunham prywatnie jest bliską przyjaciółką Taylor Swift. Stanęła jednak nie tylko w obronie przyjaciółki, ale odniosła się do sprawy szerzej, pisząc, że podobne działania uderzają w poczucie bezpieczeństwa wszystkich kobiet, które i tak dziś najbardziej na świecie boją się, że były chłopak upubliczni w sieci ich zdjęcia bez ubrania, wysyłane w czasach gorących sextingów. Czy mężczyźni dzielący się fotkami przyrodzenia mają podobne obawy? Jak pokazuje ostatni przykład z polskiego podwórka – nie. Zwycięzca ostatniej edycji Top Model, Radek Pestka, najpierw obrócił wszystko w żart, a już po kilku tygodniach od zajścia denerwował się, gdy dziennikarze w wywiadach prosili go o kolejne komentarze w sprawie „wypadku na snapie”, argumentując, że to juz stary temat.

O co tak naprawdę toczy się ta gra? Słusznie zauważa Dunham, że video Westa to „jeden z najbardziej niepokojących artystycznych projektów w ostatnim czasie”. Okazuje się bowiem, że afery w rodzaju wycieku prywatnych roznegliżowanych zdjęć Jennifer Lawrence to nic w porównaniu z sytuacją, kiedy nieświadoma niczego wchodzisz na YouTube’a i widzisz siebie całkowicie bez ubrania w teledysku kolesia, którego nawet nie lubisz, bo upokorzył cię kiedyś, gdy odbierałaś nagrodę. Nawet jeśli ciało doklejone do twojej twarzy jest tylko woskową wizualizacją, to nic nie zmienia. Równie dobrze można by dokleić głowę Westa do korpusu o niewielkim wyposażeniu i tłumaczyć, że to tylko taki żarcik. Hihi. Gdyby faktycznie coś podobnego wylądowało na Twitterze, to moglibyśmy prażyć popcorn i „let the storm begin”.

Grupa nagich ludzi w wielkim łóżku

Okazuje się, że nie musisz już być po prostu nierozsądna i źle zabezpieczyć pliki w swojej chmurze. Wystarczy, że jakiś oszczędnie inteligentny typ zechce się bawić w kontrowersję twoim kosztem i zarobić hajs na spłatę długów, które są efektem żałosnego kalkulowania biznesowego. Umówmy się: kontekst to nie jest tylko umiarkowanie trudne słowo na „k”, a ważna zmienna, która wpływa na to, jak zmienia się odbiór obiektywnych sytuacji. Jeśli Taylor Swift zechciałaby pokazać sie gdziekolwiek zupełnie naga i była to jej decyzja, nikt nie miałby z tym problemu. Wystarczy zobaczyć wysmakowaną nagość Anji Rubik w teledysku do utworu „Lost me” Mary Komasy. Supermodelka wszędzie podkreśla, jak ciekawym doświadczeniem był ten występ i jak docenia możliwość wzięcia w nim udziału – na swoich warunkach. No właśnie. Chodzi o to, kto tak naprawdę decyduje.

Kanye West pradwopodobnie dałby radę wykrzesać z siebie tylko „hehe, przecież fajne”, gdyby zapytać go, jaką ścieżką świadomości podążała jego myśl, gdy rodził mu się w głowie ten pomysł. Niestety, nie ma czegoś takiego jak bezpieczne pogrywanie z seksualnością. A z każdej pojedynczej iskierki może wybuchnąć bardzo duży pożar. A na pytanie z tytułu nie da się odpowiedzieć inaczej niż twierdząco.

Tekst: Paulina Kaczmarczyk

Komentarze
Czy Kanye West jest bucem?
4.9 (97.78%) 27