Jak Renault Megane RS 2018 poradził sobie ze złotą, polską jesienią?

Dziewczyna wychylająca się z samochodu Renault Megane RS 2018

Pierwszy raz miałam styczność z Megane RS w 2015 roku, był to krótki romans trwający zaledwie kilka godzin. Lecz przez te kilka chwil zdążyłam zrozumieć, że Megane sygnowany logiem RS jest wyjątkowo nonszalanckim tworem francuskiego producenta, który daje niesamowitą frajdę z każdego pokonanego zakrętu.

W szczególności, że nie była to zwykła seryjna RS’ka, lecz limitowana wersja 275 Trophy. Zawieszenie Öhllins, wydech Akrapovic wydający całą symfonię dźwięków, umiejscowiony w centralnej części tylnego zderzaka i specjalne kubełkowe fotele Recaro oraz mocny jak brzytwa układ hamulcowy od Brembo dawały poczucie jazdy prawdziwym wyścigowym samochodem z krwi i kości. Samochód szczególnie zapadł mi w pamięci i z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, aby móc ponownie zasiąść za sterami tego świetnego wyścigowego francuza. I oto moje czekanie zostało wynagrodzone. Przedstawiam Państwu – Renault Megane RS 2018.

Renault Megane RS 2018

Inżynierowie z Renault Sport stworzyli kolejnego zabijakę na bazie Megane, który mocą i zwrotnością miesza na rynku aut sportowych. Autem miałam okazję jeździć przez dwa dni i był to bardzo ciężki i produktywny czas, podczas którego sprawdziłam auto w skrajnych warunkach. Od razu po odbiorze samochodu od zaprzyjaźnionej wypożyczalni aut sportowych RENTHUB, przywitała nas aura szarej polskiej jesieni, czyli deszcz, mgła i chłód. A jak wiadomo, na drodze przy takiej pogodzie, jest naprawdę ciężko poruszać się zwykłym seryjnym samochodem, a co dopiero przednionapędowym potworkiem, który nawet na suchej nawierzchni przy dociśnięciu pedału gazu potrafi zamielić przednimi kołami.

Pod maską pracuje uturbiona 4-cylindrowa, jednostka napędowa o pojemności 1.8 wytwarzająca 280 koni mechanicznych i 390Nm, co w połączeniu z niewielką masą auta daje nam naprawdę przyzwoite przyspieszenie do 100 km/h w czasie około 5,8 sekundy i około 20 sekund do 200 km/h.

Na pochwałę zasługuje również pierwszy raz zastosowana w wersji RS, dwu-sprzęgłowa sześciostopniowa automatyczna skrzynia biegów EDC, która sprawia, że zmiana biegu trwa milisekundy, a z wydechu wydobywa się charakterystyczny dla dwu-sprzęgłowych przekładni, strzał, potocznie zwany DSG Fart. Przełożenia w aucie wybieramy za pomocą klasycznego drążka zmiany biegów i poza klasycznym biegiem D mamy do wyboru opcję M, co sprawia, że skrzynia z trybu całkowicie automatycznego, przechodzi w tryb sekwencyjny, co daje nam pełną kontrolę nad aktualnym przełożeniem. Biegi wybieramy za pomocą łopatek, które na całe szczęście nie są integralną częścią kierownicy. Podczas skrętu nie musimy ich szukać, ponieważ stanowią część deski rozdzielczej, co pomaga na ciasnym zakręcie, gdy musimy jak najszybciej zredukować bieg, aby przy wyjściu z zakrętu wystrzelić jak z procy.

Drugi dzień testów

Drugiego dnia przywitał nas bardzo piękny i słoneczny dzień temperatura, oscylowała w granicach 20 stopni Celsjusza, czyli pogoda idealna dla Renault Megane RS. Tego dnia obraliśmy cel podróży Lublin! Po zatankowaniu ruszyliśmy z Warszawy, pierwsza rzecz, którą zauważyliśmy to ludzie stojący przy drodze czy jadący z naprzeciwka, zawieszający swój wzrok na naszym aucie i dogłębnie zachwycający się sylwetką auta oraz dźwiękami wydobywającymi się z wydechu naszej Megane. Miejscowość za miejscowością sytuacja się powtarzała, za autem oglądały się dzieci i nie tylko. Nawet dorośli, widząc auto, spoglądali z zaciekawieniem. Zjechaliśmy na stacje i zrozumieliśmy, dlaczego to auto przyciąga taką uwagę. Pomarańczowy lakier w blasku słońca wygląda po prostu genialnie. Linia nadwozia nie jest sztucznie napompowana, a każde przetłoczenie karoserii daje wrażenie, jako by pełniło w tym aucie ważną rolę aerodynamiczną. Całość, dopełniają 19” calowe felgi w kolorze czarnym i sygnowane logo BREMBO zaciski sportowe. Auto w takiej konfiguracji budzi zachwyt w każdym, przywodzi na myśl, zabawkowe resoraki marki Hot Wheels, co potęguje w człowieku prawdziwe dziecięce marzenia o posiadaniu wyścigowego samochodu.

Trasy ciąg dalszy

Auto prowadzi się wprost genialnie, sportowe zawieszenie daje pewność prowadzenia i poczucie pełnej kontroli nad samochodem. Renówka świetnie spisuje się nawet na nierównościach, których na trasie Warszawa – Lublin nie brakuje, lecz trzeba włożyć trochę wysiłku w trzymanie kierownicy, ponieważ jak przystało na przednionapędowego hot hatcha kierownica lubi się posiłować z kierowcą

Na trasie przy delikatnym traktowaniu pedału gazu, auto pali około 9 litrów benzyny, w mieście ta wartość rośnie do 14 litrów na 100 kilometrów. Za to przy bardziej agresywnym stylu jazdy wartości skrajnie wzrastają do około 13 litrów w trasie i około 19 litrów w mieście. Ale to nie robi na nikim wrażenia, w końcu nie jedziemy rodzinnym kombi w dieslu, tylko sportowym samochodem klasy hot hatch. Tankując ten samochód, jesteśmy przygotowani na spalanie większe od katalogowego, ponieważ każde przyspieszenie daje niesamowity uśmiech i satysfakcję z każdego wyprzedzanego na drodze pojazdu.

Moim zdaniem Renault Megane RS jest kolejnym autem z rodziny Renault Sport, które naprawdę robi niesamowitą robotę i ten samochód z całą pewnością mogę polecić każdemu, kto lubi nietuzinkowe podejście do motoryzacji oraz jest fanem porządnej dawki adrenaliny, podczas zwykłej niewinnej przejażdżki

Tekst: Patrycja Żakowska, Spontan Test Drive – @turbocarpatka

Komentarze
Jak Renault Megane RS 2018 poradził sobie ze złotą, polską jesienią?
5 (100%) 2