Istnieją takie płyty, które zmieniają życie. Jedną z nich jest „Patience” od Frankenstein Children

członkowie zespołu frankenstein children

Czasami zdarza się, że płyta niczym książka przenosi cię w inny wymiar. Opowiada historię o tobie, o twoich emocjach, przeżyciach. Bywa, że muzyka pozwala odkrywać siebie na nowo. Dźwięki układają się w warkocz twojej osoby i już wiesz, że po prostu to czujesz.

Alternatywna czwórka

Frankenstein Children to moim zdaniem jedno z największych tegorocznych zaskoczeń polskiego podwórka muzycznego, wyznaczające zupełnie nowy rytm muzyki alternatywnej. Niesklasyfikowany gatunek będący eksperymentalnym tworem, paradoksalnie łamie schematy, jednocześnie się ich trzymając. Jest to grupa czterech chłopców zlokalizowanych we Wrocławiu, którym 12 kwietnia udało się wydać płytę zatytułowaną Patience. Szymon, Wojtek, Radek i Daniel tworzą zespół, który niesie emocje. Po prostu.

37 minut cierpliwości

Patience jest 11-utworową składanką opowiadającą historię o wrażliwości i dojrzewaniu. Muzyka Frankenstein Children reprezentuje sielski klimat w wielkim mieście. Przeplatają nostalgię za beztroskimi latami z modernistycznym brzmieniem. Płyta pomimo bardzo kompletnego schematu sięga do motywów onirycznych, w niekonwencjonalny sposób mieszając je z abstrakcyjnością codzienności. Frankensteini zaprezentowali słodko-gorzkie dźwięki na tle ciepłego klimatu.

Krajobrazy

Słuchając Patience po raz pierwszy wiedziałam, że to jest coś, co rezonuje z tym, co mam w środku. Nie potrafiłam wtedy tego nazwać. Ich teksty zbudowały poetyckie obrazy mojej wrażliwości. Czułam się tak, jakby moje wnętrze otrzymało swój własny głos. Myślę, że wrażenie opowiedzianych myśli i uczuć, rozlanych na wibrującym tle dojrzewania jest tym, co Patience niezwykle wyróżnia.

członkowie zespołu frankenstein children

Melodyjna lekkość podczas drogi, przez którą prowadzili mnie artyści, ubarwiła wzrastającą z każdym kolejnym kawałkiem nostalgię. Krążąca w powietrzu wrażliwość plastycznie połączona z nieprzewidywanym strumieniem dźwięków, wlewała się we mnie w postaci płynnej. Czułam każdy element ułożonych przez Franków puzzli. Emocjonalne safari po swoim wnętrzu wydaje mi się chyba jednym z ważniejszych doświadczeń muzycznych. To tak jak przyglądać się procesowi malowania obrazu na płótnie. Każde słowo wokalisty staje się liźnięciem pędzla na muzycznej tkaninie.

Suprise

Patience to klimatyczne zaskoczenie. Momentami słyszalny rock n’ roll przełamywany jest półminutową nostalgiczną melodią, która paradoksalnie idealnie łączy się z wcześniej słyszanym gatunkiem. Czasami miałam wrażenie, że zaraz usłyszę Eddiego Veddera, a następnie Selah Sue, śpiewającą This world. Miejscami zagęszczona atmosfera zaskakiwała mnie zmysłowością o bardzo niewinnej teksturze.

Pomimo emocjonalności, Patience to nie depresyjne utwory i smutne wersy, wyśpiewane melancholijnym głosem. W tej muzyce odczuwalna jest chęć roztaczania atmosfery ciepła i dobra. Frankensteini przez całą płytę budują pewną relację z odbiorcą, tworząc tajemniczą więź, która oparta jest na współodczuwaniu. Nie jest to tzw. granie pod kogoś, ale dla Kogoś.

Frankenstein Children

Frankenstein Children mówią własnym językiem o sprawach, o których mówić chcą. Jest to autentyczna grupa, która poprzez kolekcję dźwięków zaraziła mnie twórczą energią oraz umożliwiła podróż po własnym dojrzewaniu od nowa. Patience to dla mnie idealnie wyważony, dojrzały i przemyślany twór. Przenieś mnie do nieodkrytych jeszcze miejsc serca – dziękuję, że mogłam odkryć je z wami i dzięki wam.

Chłopcy niosą emocje od 16 maja. Na żywo.

Tekst: Kamila Chyziak

trasa koncertowa rozpiska frankenstein children

Komentarze
Istnieją takie płyty, które zmieniają życie. Jedną z nich jest „Patience” od Frankenstein Children
5 (100%) 7