Gorzki smak prosecco. Eksplozja silosa z 30 tysiącami litrów wina

Silos z winem i kieliszki z winem

Wino towarzyszy ludziom od początków cywilizacji. Sięgali po nie zarówno arystokraci, filozofowie, duchowni, jak i warstwy plebejskie. Obecnie trudno wyobrazić sobie pub lub restaurację, który w swojej ofercie nie ma obszernej karty win. Cenione za smakowe walory włoskie prosecco z tegorocznych zbiorów oprócz charakterystycznego wytrawnego smaku będzie jednak zabarwione goryczą.

Prosecco to jedno z gamy tzw. bezpiecznych win, po które chętnie sięgają zwolennicy wytrawnych i półwytrawnych alkoholi. Produkuje się je z winorośli szczepu glera metodą Charmata, w której druga fermentacja zachodzi w zbiornikach ciśnieniowych, a nie w butelkach, co ma miejsce przy wykorzystaniu metody szampańskiej. Mianem prosecco mogą być nazywane wina musujące z dwóch regionów Włoch – Friuli-Wenecji Jurajskiej i Wenecji Euganejskiej. Do tragedii, która naznaczyła tegoroczne zbiory goryczą, doszło w drugim z regionów.

Zobacz także: Kieliszek, do którego nalejecie całą butelkę prosecco

W leżącej nieopodal od Treviso miejscowości Conegliano doszło do eksplozji silosu, w którym było składowane młode prosecco. Wypłynęło z niego ponad 30 tysięcy litrów wina! Silos uległ zniszczeniu najprawdopodobniej na skutek ludzkiego błędu – umieszczono w nim za dużo moszczu, czyli świeżo wyciśniętego soku.

Sięgając po kolejną butelkę wytrawnego, włoskiego specjału potraktujcie ją więc z należytą ostrożnością i pietyzmem.

Tekst: Sylwia Schwarz

Komentarze
Gorzki smak prosecco. Eksplozja silosa z 30 tysiącami litrów wina
Oceń artykuł