Gadżety, które odniosły spektakularną porażkę

Siedzący na sali ludzie łapią się za głowę

Mówią, że potrzeba jest matką wynalazku. W większości przypadków to powiedzenie zdaje egzamin, pod warunkiem, że potrzeba jest faktycznie potrzebna i ma tak zwany sens. Niestety, nie sprawdziło się to w przypadku znalezionych przez nas 7 cudów techniki. Dlaczego? Sprawdźcie sami.

  1. Tweetowanie na eksperckim poziomie

Niebieskie urządzenie z ekranem i klawiaturą

 

Firma Peek w 2009 roku (czyli nie tak technologicznie dawno), wyprodukowała i wprowadziła do sprzedaży urządzenie TwitterPeek (nadal możecie je spotkać do kupienia w odmętach internetu). Wygląda jak trochę szerszy klasyczny telefon w stylu BlackBerry. I możecie na nim tylko i wyłącznie obsługiwać Twittera. Brzmi pomysłowo? Brzmi. Problem w tym, że trochę bez sensu.

2. Jesteś zmęczony pracą przy biurku? Załóż komputer na siebie

Sądzimy, że akurat ten wynalazek miał przed sobą świetlaną przyszłość i nie wiemy co, poszło nie tak. Powiedzmy, że przykładowo zmęczyła was praca przy blasku monitora. Co robicie? Zakładacie komputer na siebie i zasuwacie dalej. Amerykańska firma Xybernaut na początku lat 90. stworzyła ubieralny komputer. Wyjaśnimy pokrótce gdzie co jest: przy pasku montujecie sobie procesor z czymś na wzór myszki, na przedramieniu macie wygodną i funkcjonalną klawiaturę, a na głowie olbrzymie słuchawki z czymś, co wygląda jak Google Glass, ale nie — to po prostu miniaturowy monitor.

3. Poraź kogoś swoim gustem muzycznym (dosłownie)

Cztery odtwarzacze w różnych kolorach

 

Oto paralizator z odtwarzaczem MP3. Z modnym panterkowym, różowym lub czerwonym designem. Chodzi o to, że można zadbać o swoje bezpieczeństwo, nie wyłączając przy tym ulubionej piosenki Britney Spears. Albo, cytując Ricka Smitha, założyciela firmy Taster – „To dowód na to, że urządzenia do ochrony osobistej mogą być jednocześnie modne i funkcjonalne”.

4. Poczuj internet

Urządzenie technologiczne o dziwnym kształcie

Niełatwo zasłużyć sobie na miano jednego z 25 najgorszych produktów technologicznych wszechczasów. Firmie DisiScents się udało, więc warto próbować. W 2001 roku opracowali urządzenie, podłączane do komputera kablem USB, które miało pozwolić nam powąchać internet. Pomyślcie jak mogłoby to zmienić to całe internetowe randkowanie, gdyby wasz adorator mógł wysłać zapach w wiadomości. No niestety, gadżet ten się nie przyjął, a my nigdy nie dowiemy się, jakby wyglądało nasze życie bogatsze o ten produkt.

5. Telefon, który był w sprzedaży przez 48 dni

Dłonie trzymające telefon

 

Praca nad telefonem Microsoft Kin One trwała ponad 2 lata. Microsoft zainwestował mnóstwo pieniędzy w produkcję oraz reklamy Kina. Po niespełna dwóch miesiącach od premiery telefonu (dokładnie 48 dniach), firma wycofała telefon ze sprzedaży, twierdząc, że chce się skupić na smartfonach Windows Phone. Co było powodem tej decyzji? Według Microsoftu telefon nie sprzedawał się tak, jak wszyscy by się tego spodziewali.

6. Po co internet w komputerze, jak można mieć WebTV?

Zrzut ekranu programu obsługującego internet w telewizorze

 

Przykład urządzenia, które chciało wyprzedzić własną epokę. WebTV pojawiło się w USA w okolicach 1996 roku, czyli w momencie, gdy ludzie jeszcze nie bardzo wiedzieli, po co im ten cały internet i co z tym zrobić. Urządzenie jednak było o tyle przełomowe, że pozwalało swoim użytkownikom na korzystanie z internetu przy pomocy czegoś, z czego do tej pory korzystali najczęściej, czyli telewizora. Niestety, Microsoft zakupił prawa do produktu.Zrobił to w o tyle złym czasie, że ludzie stawali się coraz bardziej świadomi internetowej rzeczywistości i korzystanie z internetu jedynie za pomocą telewizora zaczęło wydawać się nieco głupkowate.

7. Nokia miała pomysł, o którym nie zapomnimy

To miał być przełom w technologii, telefon idealny dla gamerów, który łączył w sobie podstawowe funkcje telefonu komórkowego, a dodatkowo był konsolą. Nokia N-Gage zobaczyła światło dzienne rynku w 2003 roku. Specjalnie dla nowego dziecka Nokii stworzono mobilne wersje popularnych gier jak: Tomb Rider czy Call of Duty. Do 2007 roku sprzedanych na świecie zostało jedynie 2 miliony egzemplarzy. Trudno nawet powiedzieć co poszło nie tak, ale jeśli ktoś z was posiadał Nokię N-Gage, prosimy, podzielcie się z nami swoimi wspomnieniami!

Tekst: Klarysa Marczak

Komentarze
Gadżety, które odniosły spektakularną porażkę
Oceń artykuł