François X: paranoja, techno i marzenia

Od prawie 10 lat, to właśnie on jest głównym bohaterem podziemnej sceny Paryża. Od czasu swojego debiutu w 2009, niezaprzeczalnie króluje na scenie techno. Przed Wami pięć szybkich pytań do François X, zanim wystąpi we wrocławskim Das Lokal.

Irregular Passion, to nie tylko tytuł Twojego debiutanckiego albumu, ale także – jak słyszałam, nazwa Twojej własnej kolekcji ubrań, która będzie miała swoją premierę w Tokyo. Co Cię zainspirowało, żeby połączyć te dwa światy – muzykę i modę?

To moja pasja i być może dzięki temu uważam, że te dwie dziedziny są ze sobą ściśle powiązane. To wyszło całkiem naturalnie, jako esencja tego, co sam czuje. Muzyka daje mi tyle emocji i inspiracji, że ta kolekcja będzie tego idealnym zobrazowaniem.

Co kochasz najbardziej w występach na żywo?

To, co uwielbiam najbardziej to odczuwanie emocji w trakcie grania, rozumiesz. Jestem raczej wrażliwcem i czasami muzyka jest dla mnie przekaźnikiem do mojej podświadomości i wspomnień. Dorastałem jako klubowicz i naprawdę dobrze przeżyłem te urocze lata. Kocham to uczucie bycia zamkniętym w małym, czarnym boom-boxie i zabierania publiczności w piękną podróż. Dzięki temu czuje się jak najszczęśliwszy facet na ziemi.

Mężczyzna ubrany w ciemno zieloną kurtkę w kaputer, siedzacy na krześle

Wiem, że powinniśmy raczej mówić o Twoim debiutanckim albumie, ale jedno pytanie nie daje mi spokoju. Wracając do października 2016 – skąd pomysł, aby nazwać EP-kę Unicorn Paranoia?

Tytuł ten jest wynikiem mojego uzależnienia do filmu Blade Runner, który w całości był o marzeniach i fantazjach, jakie towarzyszą nam na co dzień.

W tym wypadku chodziło właśnie o to połączenie – paranoi i marzeń, związanych z moją przeszłością klubową. To bardzo osobiste, tak jak powiedziałem kiedyś: zawsze będziesz nosić w sobie nostalgię o swoich wszystkich pierwszych razach.

Klubowe marzenia, muzyka i społeczeństwo. Czasami to staje się dla Ciebie tak ważne, że zaczynasz mieć na tym punkcie paranoje i obsesję, że możesz to stracić.

Tym razem grasz we Wrocławiu. Czy to będą Twoje pierwsze odwiedziny w tym mieście? Co Ci przychodzi na myśl, gdy słyszysz o Polsce?

Tak, będę tutaj pierwszy raz. Rok temu grałem na Audioriver i to było coś niesamowitego. Jedna z najlepszych publiczności, jaką widziałem, niesamowite doświadczenie. Mam nadzieję, że tak samo będzie też tym razem, polska publika jest jedną z najlepszych na świecie, serio!

Czy miałbyś jakąś radę dla młodych muzyków i artystów, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę?

Moja rada jest taka: bądź szczerzy wobec samego siebie, nie przestawaj marzyć i wierzyć w siebie. Twórz swoją własną ścieżkę.

Mężczyzna stojący przed ogrodzeniem lotniska

Koncert François X odbędzie się już jutro, 22 września o 23:00 we wrocławskim Das Lokal. Więcej informacji znajdziecie na stronie wydarzenia, TUTAJ. A na zakończenie, krótka playlista od artysty, która rozgrzeje Was przed jutrzejszym koncertem!

Rozmawiała: Klarysa Marczak

Komentarze
François X: paranoja, techno i marzenia
Oceń artykuł