#FashionStoryDay2

Dzień drugi to pokazy strefy STUDIO i DESIGNER AVENUE. Trzeba przyznać, że było na czym zawiesić oko.

W Alei Projektantów jako pierwszą zobaczyliśmy kolekcję marki TUNDRA FASHIONLOGIC, którą śmiało możemy nazwać jedną z naszych ulubionych. Zachwycające zwiewne sukienki, męskie kroje w kobiecym wydaniu, stonowane kolory i niebanalne połączenia stylów. Duży plus za przemyślane stylizacje modelek. Idealnie dobrany make up i dodatki zrobiły swoje.

tundr fashionlogic5

tundra fashionlogic

tundra fashionlogic2

tundra fashionlogic3

tundra fashionlogic4

Kolejne trzy pokazy zgromadziły tłumy obserwatorów, którzy wystawali w ogromnych kolejkach, by za wszelką cenę dostać się na widownię. Jacob Birge, który swoją kolekcję zaprezentował również podczas Fashion Weeku w Londynie, zachwycił wszystkich i otrzymał wielkie brawa. Nic dziwnego! Jego kolekcja to odważne rozwiązania stworzone dla silnych kobiet, świadomych swojej seksualności. Zwierzęce printy, metaliczny połysk, wyraziste skórzane elementy mają duże szanse na podbicie wielkiego świata mody.

jacobbirge

jacobbirge3

jacobbirge4

jacobbirge5

Nie zabrakło również Evy Minge, która pokazała swoją nową markę FEMESTAGE stworzoną dla kobiet ceniących prostotę. No właśnie. Prostoty było tutaj aż nadto. Rozumiemy ideę projektowania ubrań z sieciówek oraz chęć poszerzenia grona odbiorców, ale od projektantki tego pokroju oczekuje się nieco więcej… Jednak trzeba przyznać, że niektóre stylizacje z przyjemnością zabrałybyśmy ze sobą!

minge

minge2

minge3

minge4

minge5

A Jemioł? Póki co bezkonkurencyjnie najlepszy finał XII edycji Fashion Week Poland. HIRO nie byłoby sobą, gdyby nie przyczyniło się do sukcesu. Pomysł, by jedna z modelek przeszła po wybiegu z kamerą GO PRO tworząc tym samym relację z „pierwszej ręki”, to zasługa naszego niezawodnego naczelnego Krisa. Hasło przewodnie „No War!” niezwykle trafnie opisuje aktualną sytuację polityczną na świecie. Zgniła zieleń przełamana bielą i pastelowym błękitem oraz miejskie sylwetki kolekcji BASIC, od których bije energia to kwintesencja tegorocznej jesieni widzianej oczami Jemioła.

JEMIOŁ GO PRO

Czas oddać głos do STUDIA i przyjrzeć się propozycjom mniej komercyjnych projektantów. Na pierwszy ogień nowa marka MILIDIAMI. Naszym zdaniem to strzał w dziesiątkę. Sztuczne futra, metaliczne skóry, wodoodporne tekstylia, printy 3D i motyw pisma klinowego – oto kwintesencja kolekcji. Nieprzywidywalność i lekka ekstrawagancja nieprzekraczająca cienkiej granicy kiczu, wróży projektantce szybką sławę.

Na wybiegach pojawiło się wyjątkowo dużo propozycji dla panów. Piotr Drzał, który aspiruje do roli reformatora mody męskiej, zaprezentował kolekcję przełamującą utarte schematy. Kontrowersyjne spódnice zestawione z męskimi koszulami, marynarkami i przede wszystkim świetnymi modelami, którzy pomogli stworzyć projektantowi prawdziwe show.

Kolejny projektant, który w swojej kolekcji zaprezentował zarówno ubrania damskie, jak i męskie. Sportowa elegancja w klasycznym wydaniu wyrażona przy pomocy szarości oraz przygaszonych odcieni różu, pomarańczu i fioletu. W tym przypadku męsko i bez kontrowersji aczkolwiek stylowo.

HIRO melduje wykonanie zadania! Dzień drugi bez strat. Bez odbioru… Więcej na Snapie: hirostory i Instagramie: hiro_magazine .

Komentarze
#FashionStoryDay2
Oceń artykuł