DOBRY GATUNEK

houseJak to się stało, że stanąłeś za konsoletą?
Zacząłem didżejować w wieku dwunastu lat, grywałem w holu naszego lokal-nego kościoła do szesnastego roku życia, a także na szkolnych imprezach. Kiedy miałem szesnaście lat, grywałem już w barach, a kiedy ukończyłem osiem-nastkę, zacząłem grywać w londyńskich klubach. Tkwiło coś jednak we mnie głębiej, bo bardzo chciałem sam remiksować utwory, które grałem. Dlatego wstąpiłem do DMC (didżejski serwis subskrybcyjny – przyp. red.), gdzie zacząłem remiksować utwory. Od tamtej pory poszedłem w stronę komponowania i produkowania
moich własnych piosenek. Pierwsza z nich nazywała się „Give Me”
i wydałem ją pod pseudonimem Greed. Wtedy właśnie spotkałem Johna Pearna
i zaczęliśmy produkować nagrania razem, co zresztą robimy po dziś dzień jako Full Intention. Oczywiście produkuję również pod własnym nazwiskiem.

Kto był dla ciebie największą inspiracją?
Cenię produkcje Arthura Bakera, Rockers Revenge, Wally Jump Junior, Afrika
Bambaataa & Soulsonic Force. Uwielbiam Shepa Pettibone’a za wspaniałe remiksy na wielu albumach Salsoul Records, FK za jego wiele remiksów dla wydawnictwa Prelude Records, Daft Punk, Davida Moralesa…

Muzyka house ewoluowała od czasu twojego światowego hitu „The
Weekend” z 2004 roku.
Chciałem stworzyć nagranie, które by podnosiło na duchu i do którego każdy by mógł się odnieść. Starałem się zrobić trochę inny „groove”, aby pasował do tego, co aktualnie było na czasie. Inspiracja przyszła z wczesnych lat 80. i francuskiej muzyki house. Kiedy wypuściłem „The Weekend”, „Borderline” i „Somewhere
Beyond”, zaczął dominować electro house, co zmieniło kształt rynku na wiele lat. Jakkolwiek obecnie koło się zamyka i „stary” house wraca w wielkim stylu.

Którzy twórcy z tych obecnie odnoszących największe sukcesy w muzyce house fascynują cię najbardziej?
Jest wielu artystów i producentów, których podziwiam w tym momencie, lista się nie kończy. To ludzie tacy jak Disclosure, Duke Dumont, Hot Natured, Ali Love, Tensnake, Solomun, Flashmob, Joris Voorn, Dusky etc. Kocham prawdziwe brzmienie house, jakie oni robią – proste, rzeczywiste; uwielbiam motywy z dobrze przemyślanymi akordami i dopasowanym brzmieniem.
A najważniejsze obecnie labele wydające house?

Hot Creations i Defected.
Brytyjskie rozgłośnie pirackie miały swój duży udział w promocji muzyki house. Czy one ciągle działają?
Kocham pirackie stacje radiowe, HOUSE FM jest wciąż moją ulubioną stacją. Grają tam najlepsze kawałki house’owe!

Legendarny Pete Tong jest wciąż tak wpływową osobą, która może zamie-
nić nieznany utwór w wielki hit?
Pete jest wciąż bardzo wpływowy na rynku i myślę, że zawsze będzie. On naprawdę ogarnia nowe brzmienia, a jednocześnie nie podąża za tłumem. Nie
ma znaczenia, kto nagrał utwór; jeśli on go polubi, zagra go!
BBC Radio 1 także odgrywa w dalszym ciągu niebagatelną rolę w promocji muzyki house?
Bez wątpienia. Jeśli twój utwór dostanie się na główną playlistę, to jest bardziej niż prawdopodobne, że stanie się hitem i to często światowym!
House ma wciąż ogromny potencjał w klubach, ale w tej niszy coraz
popularniejszy staje się również dubstep…
Tak, dubstep sprawdza się w pewnych klubach, ale wielu producentów dubstepu
w Wielkiej Brytanii odeszło od tego stylu, aby zacząć tworzyć czysty
UK house. House jest popularny już od 1985 roku, co pokazuje, że z pewnością ma szansę utrzymywać tę popularność jeszcze przez długi czas. W tym momencie
modną odmianą house’u stał się styl Deep House.
Czego obecnie używasz do produkcji muzyki?
Cubase 6 na Macbooku Pro Retina podlinkowanym do ekranu Mac Thunder-bolt Retina. To oznacza, że mogę pracować nad utworami dosłownie wszędzie, potem tylko linkuję to na ekran, kiedy idę do swojego studia.

Jest jakaś recepta na hit? Jaką miałbyś radę dla młodych producentów?
Podstawa to mieć wyczucie melodii i tak zwanego groove’u.

Ostatnio prawie nie wychodzisz ze studia. Najbliższe plany?
Obecnie pracuję nad swoimi nowymi singlami, jak i nad nowymi ścieżkami dla Full Intention z Johnem Pearnem. Właśnie wydaliśmy świeżą EP-kę w Rebirth
Records pt. „Icon/Mednes”. Możecie to sprawdzić na fullintention.com.
Wierzysz, że jeszcze pojawią się takie house’owe megahity jak „Lady” Modjo, “Around the World” Daft Punk, „Music Sounds Better With You”
Benjamina Diamonda czy „Jack Your Body” Silka Hurleya?
Tak, zdecydowanie. Niestety, gatunek wykorzystali mizerni artyści pop, ale teraz wracamy. House egzystuje ponownie! Sprawdźcie Disclosure.

Michael Gray
www.michaelgrayofficial.com
www.facebook.com/michaelgrayofficial

Komentarze
DOBRY GATUNEK
Oceń artykuł