Dlaczego „Simpsonowie” tak maltretują Lisę?

Żółtoskóra bohaterka serialu ubrana w pomarańczowa sukienke

Lisa od zawsze dostaje niezły wycisk za bycie „tą najmądrzejszą” w rodzinie. Jakby to nie wystarczyło, producenci wykorzystali ją jako tarczę, mającą ochronić ich przed oskarżeniami o rasizm.

Lisa znajduje się w samym centrum Simpsonów. Z jednej strony show ma bawić widzów. Zwłaszcza kiedy w absurdalny sposób parodiuje sitcomy – jak w Marge vs. Monorail albo podbijające internet Steamed Ham’s sketch z 22 Short Films About Springfield. Tradycyjny format sitcomu zostaje zmieniony w zupełnie nową formę komedii. Jednak serial skupia się także na poważniejszych tematach. Kiedy przyglądamy się relacjom łączącym Lisę z rodziną i światem zewnętrznym. W Moaning Lisa dziewczyna opisuje objawy depresji podczas spotkania z Bleeding Gums Murphym. Lisa’s Substitute to historia sfrustrowanego, genialnego dziecka, które traci mentora – jedyną osobę, która ją rozumiała. W Lisa’s Wedding Homer nazywa Lisę swoim największym osiągnięciem. Simpsonowie rozśmieszają nas przez większość czasu. Ale kiedy serial koncentruje się na Lisie, zmusza nas do myślenia.

Czytaj również: Przegląd wszystkich książek, które czytała Lisa Simpson

Od jakiegoś czasu jednak serial jedynie rani Lisę. Kiedy wydawało się, że gorzej być nie może, powstał odcinek, który miał być odpowiedzią na dokument z 2017 roku The Problem With Apu, obnażający stereotypowy sposób patrzenia na życie Amerykanów azjatyckiego pochodzenia. Twórcy uznali, że wykorzystają Lisę – ośmioletnią buddystkę, feministkę, wegetariankę, moralny filar całego serialu – by załagodzić wielką burzę w mediach. Lisa wygłasza nieprzekonywujące oświadczenie o kontrowersjach, kończąc – Co można na to poradzić? Ten fragment pokazuje, że twórcy nie wiedzą już, co zrobić z Lisą. Irlandzki pisarz, Kevin Power opisał to w swoim eseju w 2017 roku, zwracając uwagę na to, że po przekroczeniu złotej ery (sezonów 3-9) Lisa jest traktowana coraz gorzej.

Simpsonowie ucierpieli po nieudanej misji odkupienia, którą wypełnić miała Lisa. Jej rola w serialu uległa zmianie. Stała się głównym obiektem żartów bez konkretnego powodu. We wcześniejszych odcinkach, jak w sezonie 7 Lisa the Vegetarian, relacja Homera i Lisy rozwinęła się wraz z jej decyzją o przejściu na wegetarianizm. W sezonie 22 Lisa Simpson, This Isn’t Your Life Lisa trafiła do prywatnej szkoły, która wreszcie odkryła jej talenty, ale ostatecznie rzuciła ją, by oszczędzić Marge dodatkowej, ciężkiej pracy. Nie ma tam już momentu głębszej refleksji, solidnego zakończenia skupionego na relacji Lisy z matką ani pokazania, że są w życiu rzeczy ważniejsze od uznania wśród bogatych sfer. Odcinek kończy się ich zwykłym uściskiem i powrotem do normalności. Szokujące ukaranie dwóch postaci. Wcześniej Simpsonowie przyzwyczaili nas do żartów z absurdów Ameryki. Teraz oferują nam jedynie mizoginistyczny i płytki obraz.

To wszystko sprawia, że próba odpowiedzi Lisy Co możemy poradzić? staje się smutnym zakończeniem. Kiedy w Simpsonach wszyscy cierpieli, Lisa była postacią, która wiedziała, że w życiu chodzi o coś więcej niż niedorzeczny nihilizm. Poza tym jako jedna z niewielu, nie jest obojętna wobec swojego życia. W 9. sezonie, kiedy w Lisa the Simpson dowiaduje się o domniemanym genie Simpsonów, który ma skazywać ją na przeciętne życie, zaczyna rozpaczać, że nie zmieni świata. Bo to właśnie ona zawsze była postacią, która mogła zmienić świat.

W pewnym sensie wszyscy bywamy Lisą Simpson. Jest w każdym, kto boi się okazywać swojej wrażliwości. Każdym, kto pada ofiarą znęcania. Ma szczególne znaczenie dla dzieci imigrantów: jest tą bystrą w rodzinie, obciążoną odpowiedzialnością, mówiącą, że mają tylko jeden dzień na naprawienie wszystkiego. Odcinki poświęcone Bartowi są o łobuzie, który w głębi duszy ma duży potencjał. Te o Marge pokazują jej wrodzoną dobroć i ogrom pracy, którą wykonuje w ciszy. Homera przedstawiają jako faceta, który poza tym, że najczęściej jest okropny, potrafi się przystosować i być opiekuńczy. Historie o Lisie skupiają się wokół pytania – jak ktoś tak zdolny potrafi pozostać szczęśliwym, spełnionym i wolnym od frustracji w świecie, który nie ma sensu?

Bohaterka animowaneo serialu siedząca nad zeszytem

Przez konstrukcję fabuły Simpsonów, nigdy nie zobaczymy dojrzałej Lisy. Jej dieta i zainteresowania mogą się zmieniać, ale na zawsze pozostanie ośmioletnią dziewczynką z perłami. Malcolm in the Middle to przykład show, które pozwoliło genialnemu dziecku przedwcześnie dojrzeć i wskazać potencjalną przyszłość głównego bohatera, Malcolma. Jego matka ujawnia, że w przyszłości Malcolm może zostać prezydentem, ponieważ tylko on będąc osobą na takim stanowisku, będzie interesował się życiem takich rodzin, w których sam się wychował. Podobnie jest w przypadku Lisy, kiedy dowiadujemy się, że po Donaldzie Trumpie to ona obejmie stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. Simpsonowie również wiedzą, że jeszcze wiele razy zostanie skrzywdzona, zanim osiągnie naprawdę wielkie cele i zdecyduje, że nikt jej już nie zrani.

Lisa jest nie tylko niesamowicie bystra, ale również dobra – i właśnie to czyni ją tak wyjątkową. Słowa Lois kierowane do Malcolma, można odnieść także do bohaterki Simpsonów – jej wrażliwość narazi ją na złamane serce. Jednak po przykrych doświadczeniach nie stanie się zgorzkniała. Wręcz przeciwnie, jej empatia będzie wciąż rosła. Trudne dzieciństwo ma uczynić z niej bardziej otwartą i ciepłą, a nie złą osobę. Dlatego Lisa w 2018 roku, widząc że krzywdzący stereotyp Apu wywołuje jedynie wzruszenie ramio, jest zawstydzona, tak jak całe show i my wszyscy. Może producenci myśleli, że taka reakcja najmądrzejszej bohaterki serialu spotka się z pochwałą widzów. To jedynie poniżyło samą Lisę. Bo dziewczyna jest kimś, kto rozumie lepiej niż wszyscy, jakie szkody może powodować taki stereotyp. Dlaczego pozwoliliśmy jej na taki smutek?

Tekst: Mateusz Sidorek

Komentarze
Dlaczego „Simpsonowie” tak maltretują Lisę?
Oceń artykuł