Dlaczego powinniście zacząć oglądać „GLOW” Netflixa?

Kilka kobiet na granatowo-holograficznym tle, kobiety są wystylizowane na lata 80.

Od piątku możemy cieszyć się nowym serialem Netflixa. GLOW to serial na podstawie krótko emitowanego, ale uwielbianego programu z lat 80. Wymieniamy Wam kilka powodów, dla których serial ten, ma szanse zyskać miano Waszego nowego, ulubionego serialu.

Streszczając pokrótce fabułę: GLOW to fikcyjna opowieść o Ruth Wilder (Alison Brie), bezrobotnej aktorce żyjącej w Los Angeles w latach 80., która ma ostatnią szansę, by zostać gwiazdą. Tym razem może wzbić się na wyżyny spandeksowego świata wrestlingu kobiet. Ruth konkuruje z 12 innymi odmieńcami z Hollywood oraz z Debbie Eagan (Betty Gilpin) — byłą aktorką serialową, która porzuciła karierę na rzecz macierzyństwa. Życie Debbie nie poukładało się jednak zgodnie z doskonałym planem, dlatego musiała wrócić do pracy. Mentorem 14 kobiet podczas ich wspinaczki po szczeblach kariery wrestlingowej jest Sam Sylvia (Marc Maron) — skończony reżyser filmów klasy B, który nie stroni od kokainy. A teraz: dlaczego warto wcisnąć PLAY?

1. Różnorodność i równość kobiet

Dziewczyny stojące dookoła ringu, a na

O ile często, różne seriale pokazywały nam wyidealizowane sylwetki kobiet, tak w GLOW zobaczymy cały przekrój kobiecych typów urody, sylwetek, karnacji – wszystkie sobie równe i ponad podziałami. Tak powinno być na co dzień, czyż nie?

2. Magia lat 80.

Dziewczyny stojące w różnych kostiumach

Niezapomniane fryzury z lat 80., których charakterystyczną cechą była tona lakieru, stojące grzywki i dużo, dużo tapiru. A do tego te kostiumy – trykoty do ćwiczeń połączone z rajstopami, skórzane kurtki, neonowe stylizacje. Kto tęskni za tymi klimatami, ręka w górę!

3. Muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka

Tańcząca kobieta ubrana w różową bluzkę

Jeśli po obejrzeniu kilku odcinków nie będziecie mieli ochoty wyciągnąć starych kaset magnetofonowych i boom-boxa, to sami nie wiemy co o Was myśleć.

4. Obraz kobiecej przyjaźni i rywalizacji

Dwie dziewczyny ubrane w trykoty stojące na ringu

W przypadku tego serialu to zdecydowany temat-rzeka, o którym można byłoby długo pisać, ale warto przyjrzeć się perspektywie relacji między bohaterkami, szczególnie biorąc pod uwagę okoliczności: wrestling. #GIRLPOWER w najczystszej formie.

5. Twórcy serialu

Mężczyzna w kostiumie Elvisa Presleya

Jeśli żaden z powyższych punktów do Was nie przemówił, to może ten Was przekona. GLOW został stworzony przez Liz Flahive – znaną z takich produkcji jak Homeland czy Siostra Jackie i Carly Mensch odpowiedzialną również za Siostrę Jackie, a także Orange Is The New Black czy Trawka. Producentami wykonawczymi są: Jenji Kohan, twórca serialu Orange Is the New Black, i Tara Herrmann. To co, wciskacie PLAY

Zobacz również: Seriale z #GIRLPOWER, które powinniście obejrzeć

Tekst: Klarysa Marczak

Komentarze
Dlaczego powinniście zacząć oglądać „GLOW” Netflixa?
Oceń artykuł