Dlaczego cisza jest dla nas tak bardzo niezręczna?

Kobieta pijąca milkshake'a przez słomkę

Wtem nastała niezręczna cisza. Wraz z nią przyszło nerwowa atmosfera, której towarzyszyło rozglądanie się po pokoju. Na czołach niedawnych dyskutantów wystąpiły obfite krople potu.

Pamiętacie tę scenę z filmu Pulp Fiction, gdy Vincent i Mia siedzą w barze i przez chwilę zapada ta wspomniana, niezręczna cisza, po której przychodzi dialog:

– Don’t you hate that?
– What?
– Uncomfortable silences. Why do we feel it’s necessary to yak about bullshit in order to be comfortable?
– I don’t know. That’s a good question.
– That’s when you know you’ve found somebody special. When you can just shut the fuck up for a minute and comfortably enjoy the silence.

Jak wynika z badań – jesteśmy wychowani w hałasie. Cisza jest dla nas stanem nienaturalnym. Co przyczyniło się do takiego stanu rzeczy? Media. Żeby zrozumieć o co chodzi, przypomnijcie sobie na okrągło włączony telewizor w domu Waszych rodziców. Szczerze odpowiedzcie sobie, ile czasu spędzacie na imprezach scrollując fejsa, zamiast wchodzić ze swoimi znajomymi w interakcje.

Kiedy już pozbawieni jesteśmy możliwości ucieczki do technologicznych osiągnięć cywilizacji, a rozmowa przestaje się kleić – zaczynamy czuć się niczym zamknięci w klatce bez wyjścia. Z tygrysem. Im mniej pewna siebie jest osoba uczestnicząca w takiej sytuacji, tym bardziej jest ona dla niej niekomfortowa.

Tekst: Krzysztof Jędrzejczyk

Oceń artykuł