Czego nauczyła nas Bridget Jones?

Trzy kobiety i mężczyzna jedzą czekoladki

Postanowiliśmy wybrać się dzisiaj na nostalgiczną wycieczkę i przypomnieć sobie, czego mogliśmy się nauczyć, oglądając Bridget Jones?

Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że Dziennik Bridget Jones jest komedią romantyczną, którą do dzisiaj odpalają kobiety na całym świecie. Niezależnie od tego, czy chcą się pośmiać czy gorzko zapłakać. Komedia sprzed 15 lat jest bowiem świetnym sposobem na poprawę humoru, a czasem sprawdza się nawet jako lek na złamane serce. I chociaż łatwo przypiąć jej łatkę łatwej rozrywki, to warto czasem lekko przymrużyć oczy i dostrzec w tytułowej bohaterce skarbnicę porad i prostych mądrości, które niestety większość z nas nadal przyswaja przez doświadczenie. Cóż, prawda stara jak świat jest taka, że należy sie uczyć na cudzych błędach, bo na własnych bardziej boli, ale kto by się do tego stosował?

Blondynka z papierosem i mężczyzna w swetrze z reniferem

  1. Zaakceptuj własne niedoskonałości

Dorastając, słyszałyśmy niezliczoną liczbę bajek, w których istnieje perfekcyjny świat. Tym samym tworzymy fantazje, że pewnego dnia będziemy miały pod kontrolą swoje idealne życie, idealnego faceta, idealne mieszkanie. Bridget pokazuje, że wszystkie te założenia w starciu z rzeczywistością potrafią zamienić się w jedną wielką katastrofę. Notorycznie zapomina zrobić prania, język jej się plącze, doprowadzając do niezręcznych, ale komicznych sytuacji.

Ostatecznie to jej niedoskonałości sprawiają, że Mark D’Arcy zakochuje się właśnie w niej. Nigdy nie następuje diametralna zmiana jej osobowości lub wyglądu. Nie ma efektu „przed” i „po”. Bridget pozostaje Bridget do końca i za to ją szanujemy.

2. Pierwsze wrażenie nie zawsze jest trafne

Czy skreśliłaś  kiedyś kogoś, ponieważ zrobił na tobie kiepskie wrażenie? Wróć pamięcią do sceny, gdy Bridget z pobłażaniem patrzy na faceta w swetrze z reniferem, który okazał się jej wielką miłością, a zrozumiesz, że pozory naprawdę mogą mylić. I nie jest to tylko kolejny wytarty frazes.

3. Trzymaj się z dala od bad boyów

Nieważne, ile razy będziemy pocieszać koleżanki, do których nie odzwonił kolejny podobno fantastycznie zapowiadający się koleś. Kiedy nas na randkę zaprosi ktoś pokroju Daniela Cleavera, zaczniemy nerwowo przetrząsać szafę w poszukiwaniu odpowiedniej kiecki. Bridget pokazuje, że takie historie zawsze kończą się tak samo: wielkim pudełkiem lodów i smutną playlistą. Banalnej prawdy, że nigdy nikogo nie zmienimy, nawet jeśli bardzo tego chcemy, uczymy się na raty.

Blondynka w czerwonej piżamie

4. Zawsze możesz polegać na przyjaciołach

O ile oczywiście ich masz. I to właśnie jest sedno sprawy. O ile  Dziennik Bridget Jones  przede wszystkim opowiada historię o dążeniu do szczęścia w miłości, to wątek przyjacielski wcale nie jest mniej ważny. Paczka przyjaciół pogubionej i niepoukładanej Bridget jest dowodem na to, że warto dbać o ludzi w naszym otoczeniu. Prawdopodobnie przechodzą w życiu to samo co my i chętnie wbiją na pijama party poużalać się nad wspólnym tragicznym losem.

Tekst: Martyna Posluszna

Komentarze
Czego nauczyła nas Bridget Jones?
5 (100%) 1