Czarno-biały romantyzm rodem z lat 60-tych: Heidrik i „White Flag”

Kilka dni temu światło dzienne ujrzał nowy teledysk Heidrika do utworu White Flag. Singiel pochodzi z albumu Funeral, o którym więcej możecie przeczytać tutaj: Filmowa wrażliwość, akustyczne brzmienia – debiutancka płyta Heidrika.

Ten utwór to najbardziej romantyczny kawałek z całej płyty i chciałem stworzyć do niego coś wyjątkowego. Od zawsze byłem fanem muzyki lat 50-tych i 60-tych i ówczesnych programów telewizyjnych. A dodatkowo, po obejrzeniu występu Dusty’ego Springfielda i Roya Orbisona z tamtego czasu, poczułem się na tyle zainspirowany, że postanowiłem odpalić maszynę do podróżowania w czasie i przenieść siebie i moją muzykę do tego klimatu. W całym procesie powstawania wideo pomogli mi moi utalentowani przyjaciele, bez których to wszystko by się nie udało. Moja siostra przygotowała mi kostiumy, była odpowiedzialna za fryzurę i makijaż, a nawet – wystąpiła w chórkach! Jestem szczęściarzem – mówi Heidrik.

Czytaj również: Heidrik – Ważne jest to, żebyśmy robili rzeczy, których się boimy [WYWIAD]

Komentarze
Czarno-biały romantyzm rodem z lat 60-tych: Heidrik i „White Flag”
Oceń artykuł