„Chcemy stworzyć miejsce, gdzie dziewczyny będą mogły pozbyć się trosk”. Rozmawiamy z San Junipero Girls Crew

Dwie dziewczyny przy ścianie i logo San Junipero Girls Crew

Dziewczyński kolektyw dj-ski San Junipero Girls Crew chce stworzyć w Warszawie miejsce, które będzie symbolem spokoju, beztroski i niekończących się zachodów słońca.

Już 16 marca w Warszawie odbędzie się inauguracja cyklu imprez pod szyldem San Junipero Girls Crew, a my z tej okazji rozmawiamy z inicjatorkami tej wyjątkowej idei!

Czytaj również: Dziewczyński kolektyw dj-ski przenosi San Junipero do Warszawy. Poznajcie San Junipero Girls Crew

San Junipero Girls Crew — drogie dziewczęta, może na początku przedstawcie się naszym czytelnikom! Kim jesteście, co robicie?

Cześć! Jesteśmy świeżym kolektywem DJskim z Warszawy. San Junipero Girls Crew to dwie osoby – Lulu Zubczyńska z Divines, grająca jako Ms Cougar oraz Agata Długołęcka jako DJ Halina World. Obydwie na co dzień zajmujemy się sztukami wizualnymi. Nasza muzyka to lata 80/90/00, ale też wszystkie taneczne odnogi jak nu-disco, house, deep house. Ogólnie można powiedzieć, że tęsknimy za czasami, w których nie żyłyśmy i to mocno przekłada się na nasz styl.

Kolektyw to fundament, a cykl imprez można nazwać waszym dzieckiem. Skąd zrodził się pomysł na stworzenie krainy San Junipero w Warszawie?

Właściwie zaczęło się od tego, że lubimy chodzić razem na imprezy ;). A jeszcze bardziej lubimy je organizować — dotychczas na mniejszą skalę — i zawsze przykładałyśmy do tego dużą wagę. Żeby było fajnie, klimatycznie, wesoło. Poza tym od jakiegoś czasu czułyśmy, że w imprezowej ofercie Warszawy czegoś brakuje – jakiejś ciekawej wizualnie i muzycznie propozycji dla dziewczyn, czegoś, co by je skupiało i odróżniało się trochę od imprez LGBT-friendly, które już istnieją.

Wszystko to dało początek pomysłowi, żeby zrobić coś razem. San Junipero to miejsce, w którym spotykają się bohaterki jednego z odcinków Czarnego Lustra – spokojne, bezstresowe miasto gdzieś na słonecznym wybrzeżu Ameryki. Ich spotkanie ma miejsce w klubach różnych epok muzycznych, co łączy się mocno z naszym klimatem. Ten odcinek to jednak przede wszystkim queerowa historia miłosna. Jest przeuroczy i niesie pozytywne, pełne dziewczęcej energii przesłanie. Pomyślałyśmy sobie, że beztroskie San Junipero to właśnie to, co chciałybyśmy zobaczyć na naszej imprezie w stolicy.

Pierwsza impreza San Junipero Girls Crew odbędzie się już 16 marca. Czego możemy się spodziewać i dlaczego każda dziewczyna powinna tam być?

Nasz motyw przewodni to rośliny, neony i dziewczyny i dokładnie to zobaczycie w Młodszej Siostrze 16 marca. Za zazielenienie przestrzeni odpowiadać będzie startujący właśnie w stolicy Zieleń Kolektyw. Dziewczyny przygotują dla nas parę zielonych wizualnych atrakcji, a my uzupełnimy je neonami. Chcemy, żeby nasze imprezy były rozpoznawane przez ciekawe dekoracje, vintage’owy klimat i atmosferę luzu i otwartości. No i muzykę, do której aż chce się tańczyć.

Swój fanpage na Facebooku przypisałyście do kategorii health&wellness i nie sądzę, żeby było to przypadek. Czego chciałybyście nauczyć inne dziewczyny swoimi działaniami?

Wydaje nam się, że w toku codziennych zadań i zmartwień bardzo łatwo zapomnieć o sobie, swoich potrzebach, dobrym samopoczuciu. Ta kategoria świetnie oddaje nasze nastawienie. Po prostu dobrze jest się czasem wyluzować. Bardzo chciałybyśmy, żeby imprezy SJGC były miejscem, gdzie można pozbyć się trosk: potańczyć do miłej muzyczki, poznać nowe dziewczyny, pobyć sobą tak, jak się lubi.

5 kawałków, które grają w sercach San Junipero Girls Crew, to…?

Oczywiście Belinda – Heaven is a place on earth! Do tego Quincy Jones — Ai No Corrida, Donna Summer — I feel love, Gigi D’Agostino — L’amour toujours i Madonna — Like a prayer.

Czy możecie uchylić rąbka tajemnicy, co macie w planach na kolejne edycje wydarzenia?

Na pewno chcemy nawiązać współpracę z innymi podobnymi inicjatywami, może czasami połączyć siły. Myślimy, że to bardzo ważne się wspierać. Dlatego też zapraszamy już teraz do kontaktu wszystkie początkujące DJki, które chciałyby spróbować sił na spokojnie w miłym gronie. I oczywiście edycje letnie w plenerze – sezon wiślany nas nie ominie.

Gdybyście miały wybrać jedno zdanie, które Wam przyświeca, jakie by ono było?

Pamiętajcie, żeby bawić się zawsze do samego końca!

Rozmawiała: Klarysa Marczak

Komentarze
„Chcemy stworzyć miejsce, gdzie dziewczyny będą mogły pozbyć się trosk”. Rozmawiamy z San Junipero Girls Crew
5 (100%) 1