Był już ghosting, teraz czas na cloaking. Czym jest nowy randkowy „trend”?

Dziewczyna siedząca z telefonem przy stoliku

Sądziliście, że randkowanie w 2019 roku nie może być już gorsze? To się myliliście.

Cloaking, czyli po naszemu — maskowanie, to nowy paskudny trend, który zaczął od niedawna królować podczas prób odnalezienia drugiej połówki w wirtualnej rzeczywistości. O ile ghosting — czyli zatrzymanie romantycznej komunikacji bez żadnego wyjaśnienia był nam już dobrze znany, to ten jest jeszcze bardziej irracjonalny.

Cloaking polega na tym, że potencjalny partner nie tylko wystawia cię nie zjawiając się na umówioną randkę, ale także blokuje ci dostęp do jakiejkolwiek aplikacji, przez którą prowadziliście rozmowy.

Wyobraźcie sobie, że po kilku dniach, tygodniach pisania online, w końcu umówiliście się na upragnioną randkę. A tu dwie niespodzianki: nie dość, że potencjalny partner się nie pojawił, to w dodatku zablokował was wszędzie, gdzie się dało. Ale nic tego nie zapowiadało, bo jeszcze kilka godzin wcześniej entuzjastycznie wymienialiście wiadomości podekscytowani wizją spotkania.

No cóż, czekamy w takim razie na możliwość podróżowania w czasie i powrotu do czasów, gdy randkowanie było o wiele prostsze.

Komentarze
Był już ghosting, teraz czas na cloaking. Czym jest nowy randkowy „trend”?
Oceń artykuł