Brytyjska marka wprowadziła do sklepów „body-positive” manekiny

Cztery manekiny-kobiety o różnej rasie etnicznej i wyglądzie

Missguided, marka pochodząca z UK w ramach kampanii #makeyourmark wprowadziła do swoich sklepów nową serię manekinów, które różnią się od siebie tak, jak nigdy przedtem.

Różne pochodzenie etniczne, rozstępy, czy oznaki bielactwa – to właśnie reprezentują nowe manekiny brytyjskiej marki, które można oglądać na wystawach dwóch sklepów – w London’s Westfield Stratford City oraz Bluewater Shopping Centre w Kent.

Kampania #makeyourmark rozpoczęła się już w grudniu 2017, a zaangażowani zostali do niej modele, body-positive aktywiści oraz blogerzy. Missguided tłumaczy swoją nową akcję następująco: To nasza misja, żeby zachęcić dziewczyny na całym świecie, by kochały siebie takimi, jakie są. Ze wszystkimi wadami, bo nikt z nas nie jest idealny, a gonitwa za perfekcją to najgorsza rzecz, jaka może się przydarzyć. Pieprzyć perfekcję, coś takiego po prostu nie istnieje.

Jak Wam się podoba ten pomysł i czy faktycznie wpłynie na zmiany w świecie mody?

Czytaj także: Czy ruch „body positive” na pewno jest fajny?

Komentarze
Brytyjska marka wprowadziła do sklepów „body-positive” manekiny
Oceń artykuł