Nienawidzimy mainstreamowego hip-hopu: Arrested Development

Grupa ciemnoskórych ludzi ubrana w stroje typu vintage stojąca w zamkniętej przestrzeni

To oni wyznaczali trendy w muzyce hip-hopowej w latach 90-tych. Od 1991 roku wiernie i konsekwentnie reprezentują swoją unikalną mieszankę dźwięków na całym świecie. 29 października zagrają w Warszawie. Z Arrested Development rozmawiamy o hip-hopie, społeczeństwie, dyskryminacjach i marzeniach na przyszłość.

Trasa koncertowa, w ramach której zagracie w Warszawie, jest wyjątkowa – to uczczenie Waszego 25-lecia na scenie, także od razu powiemy, że życzymy wszystkiego wspaniałego! Czy macie jakieś szczególne marzenia, których spełnienia powinniśmy Wam życzyć na kolejne 25 lat?

Speech: Dziękujemy bardzo! Chociaż ja najbardziej marzę już o przejściu na emeryturę. Chciałbym spędzić trochę czasu w Australii, Afryce i Azji. Chciałbym również, żeby nasze koncerty zawsze niosły za sobą specjalny przekaz dla publiczności.

Jak wspominacie swój debiut w 1991 roku?

Speech: To był ekstra czas! Pamiętamy rozentuzjazmowane twarze naszych fanów. No i naturalnie dość szokujące było dla nas wsparcie, jakie otrzymaliśmy wówczas ze strony mediów, biorąc pod uwagę, że poruszamy dość trudne społecznie tematy. Wiesz, nie ma co ukrywać – wtedy było zupełnie inaczej. Moc tkwiła w ludziach, nie w korporacjach.

Słyniecie z tego, że tworzycie zupełnie inny rodzaj muzyki hip-hopowej, odcinający się od reszty – nie znajdziemy u Was wulgarnych tekstów, czy nagości. Co sądzicie jednak o hip-hopie, który zawiera powyższe elementy?

Speech: Chodzi o znalezienie złotego środka. Nienawidzę kierunku, w jakim zmierza mainstreamowy hip-hop (wiesz: dziwki, zabijanie, hajs i narkotyki). A tymczasem, to właśnie w Ameryce jest największy odsetek osób zarażonych chorobami przenoszonymi drogą płciową, największy pod względem światowym odsetek ludzi zamkniętych w więzieniach, największe zróżnicowania dochodowe i dodatkowo największa rozbieżność pomiędzy białoskórymi i czarnoskórymi, jeśli chodzi o poglądy. Rap musi być tak różnorodny, jak różnorodne są ludzkie myśli. Dzisiaj wszystkim rządzi korporacja, muzyką także. Kto wie, czy nie mają w tym swoich udziałów, że propagują treści związane z bronią i narkotykami? To właśnie kochają: materializm i bezmyślne życie.

Speech, pytanie specjalnie dla Ciebie: jesteś znany z tego, że Twoje piosenki mają głębszy przekaz i sam kiedyś powiedziałeś, że chciałbyś dać ludziom Waszą muzyką pewną moc do zmiany. Jako AD zaczęliście przygodę w 1991 roku – teraz mamy 2017. Jakie są Twoje odczucia co do społeczeństwa wtedy versus teraz?

Speech: To była naprawdę wspaniała przygoda i mieliśmy wiele szczęścia, że mogliśmy uczestniczyć w tylu różnych muzycznych i rozrywkowych erach. Wiele się zmieniło i niestety wiele nie zmieniło się wcale. Rasizm dalej istnieje i to jest beznadziejne. Co jeszcze mogę dodać, to fakt, że aktualnie cała branża muzyczna (dla większości artystów) jest niczym aparatura do podtrzymywania życia. Czas to zmienić.

Gdybyście mogli wybrać jeden utwór z całej Waszej dyskografii, który miał najbardziej znaczący wpływ na Waszą karierę – który byście wybrali?

Speech: Tennessee – to był nasz pierwszy kawałek i opowiada o mojej babci i bracie, którzy zmarli oboje, w jednym tygodniu.

Co najbardziej kochacie, a czego nienawidzicie (bo na pewno takie coś jest) w występach na żywo?

Speech: Kocham, gdy mamy zgromadzoną znakomitą publikę, która ufa nam i chce się wybrać w muzyczną podróż. Nienawidzę tych, którzy chcą jedynie usłyszeć nasze największe hity.

Wracając do lat 90. – jak się poznaliście? Od razu wiedzieliście, że stworzycie razem zespół?

Speech: Niezupełnie. Zaczęło się od tego, że ludzie otrzymali możliwość zaprezentowania siebie na scenie i z tych występów, z pewnej selekcji, udało nam się stworzyć ekipę, która dobrze się ze sobą dogaduje i nagrywa razem.

Co powiecie swoim fanom przed występem w Warszawie?

Speech: Przygotujcie się na jazdę bez trzymanki z ekipą, która wie, jak to się robi! To będzie prawdziwe święto!

Rozmawiała: Klarysa Marczak

Grupa przyjedzie do Polski w ramach trasy 25th Anniversary Tour – 29 października w warszawskim klubie Progresja. Szczegóły znajdziecie w wydarzeniu – https://www.facebook.com/events/288886431585724

Komentarze
Nienawidzimy mainstreamowego hip-hopu: Arrested Development
Oceń artykuł