Antysmogowe chodniki już wkrótce pojawią się w 5 miejscach w Warszawie. Gdzie i jak będą działać?

Widok na Warszawę z dachu wieżowca

Warszawa będzie pierwszym miastem w Europie, które zastosuje tę metodę walki z zanieczyszczeniami na tak szeroką skalę.

Do tej pory Warszawa walczyła ze smogiem między innymi przez dofinansowania na nowe piece. Teraz pojawił się plan wyłożenia w pięciu miejscach stolicy chodników, które będą pochłaniać szkodliwe związki, jak dwutlenek węgle, czy azot. Pięć miejsc, o których mowa, to:

  • al. Lotników na odcinku od al. Wilanowskiej do ul. Puławskiej
  • al. Wojska Polskiego na odcinku od ul. Popiełuszki do pl. Inwalidów,
  • al. Solidarności na odcinku od ul. Bielańskiej do Nowy Przejazd
  • ciągu ulic Czecha – Sejmikowa na odcinku od ul. Kajki do ul. Wydawniczej,
  • ul. Zawodzie na odcinku od ul. Augustówka do ul. Kobylańskiej.

Może nie wiedzieliście, ale pierwszy antysmogowy chodnik pojawił się w Warszawie, a dokładnie przy rondzie Daszyńskiego, już w październiku ubiegłego roku. Oczywiście chodniki antysmogowe nie rozwiążą za nas problemu zanieczyszczeń, ale są z pewnością skutecznym narzędziem do walki z niebezpiecznymi substancjami.

Zapytacie: jak to działa? Chodnik jest wykonany z betonu, który ma właściwości fotokatalityczne. Produkuje się go z cementu z dodatkiem nanometrycznego dwutlenku tytanu. Pod wpływem promieni słonecznych chodnik jest zdolny do redukcji stężenia szkodliwych substancji w powietrzu, dzięki czemu stają się one nieszkodliwe i razem z wodą deszczową odprowadzane są do gleby — tak, chodnik jest samooczyszczający. Wbrew pozorom koszty takiego betonu są niewiele wyższe od tego tradycyjnego.

Urząd Miasta Stołecznego Warszawa poinformował także, że został już rozstrzygnięty konkurs na realizację tego projektu — wartość kontraktu to 5 milionów złotych, a odpowiedzialnymi za wprowadzenie tej innowacyjnej techniki będzie firma Adrog.

Zdjęcie wyróżniające: @koszatniczka

Komentarze
Antysmogowe chodniki już wkrótce pojawią się w 5 miejscach w Warszawie. Gdzie i jak będą działać?
Oceń artykuł