6 polskich artystów z Audioriver, których koniecznie musisz poznać

Tłum stojący przy scenie oświetlonej niebieskim światłem

Blisko stu znakomitych artystów z całego świata, wystąpiło dla nas w tegorocznej edycji festiwalu Audioriver. Spośród nich wybraliśmy kilku, najciekawszych przedstawicieli rodzimej sceny i zadaliśmy im kilka pytań. Sprawdźcie koniecznie, co nam odpowiedzieli.

Audioriver to nie tylko największy, ale i śmiało mogę powiedzieć, jeden z najlepszych festiwali muzyki elektronicznej w Polsce. Od jedenastu edycji, każdego roku spotkasz tam muzyków, producentów, bookerów, a przede wszystkim przyjaciół i klubowiczów. Fanów najlepszego techno w jego najróżniejszych odmianach.

MANOID
Zagrasz na jednym jeden z największych tego typu festiwali w Polsce. Jak się czujesz przed swoim debiutem na Audioriver?

Cudownie! Wielokrotnie byłem na festiwalu Audioriver jako słuchacz, więc nie ukrywam, że zagranie live-actu właśnie w tym miejscu, jest dla mnie czystą radością. Dreams come true.

Mężczyzna ubrany na czarno stojący bokiem do obiektywu
https://www.facebook.com/MANOID.music/

Czy miejsce w tegorocznym line-up`ie było dla Ciebie zaskoczeniem?

Znalezienie się w line-up`ie festiwalu Audioriver jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i cieszy mnie zaufanie organizatorów.

Wolisz występować na festiwalach czy w zamkniętych klubach?

Lubię grać w miejscach, gdzie jest dobre nagłośnienie. Festiwale o to dbają, ale i coraz więcej klubów inwestuje w dobry sprzęt. Koncerty w każdej formie są dla mnie bardzo ważne. Wiele się uczę, mając bezpośredni kontakt ze słuchaczem.

Jak przygotowujesz się do występów?

Staram się przed każdym występem przygotować coś nowego, dostosowanego do miejsca i czasu wydarzenia. Myślę o atmosferze i ludziach, którzy będą tam ze mną. Wyobrażam sobie z wielu perspektyw przebieg koncertu, a potem realizuję wizję, wykorzystując mój sceniczny setup.

DJ na scenie grający na imprezie
https://www.facebook.com/MANOID.music/

Na co postawisz dzisiaj – mocne, imprezowe bangery czy duszne i głębokie granie?

Dziś postaram się zabrać festiwalowiczów w podróż. Zmienne tempo, przestrzeń, zapadające w pamięć melodie i kilka moich znaków szczególnych: gęste perkusje, głosy operowe, pulsujące basy.

Niedawno wydałeś w znanym, niemieckim labelu Hafendisko dobrze przyjęty singiel. Kiedy cały album?

Nie ustaliliśmy jeszcze daty premiery albumu, ale kolejny singiel ukaże się niebawem.

Otwierasz w piątek scenę T-Mobile Electronic Beats swoim livem. Planujesz nas
czymś zaskoczyć?

Myślę, że zaskoczę wszystkich, którzy usłyszą mnie pierwszy raz. Mam też kilka asów w rękawie dla tych, który słyszeli mnie na żywo już wielokrotnie.

Jak się Tobie grało, jakie są Twoje wrażenia z występu przed publicznością w Płocku?

Świetnie! Było pięknie. Scena T-Mobile Electronic Beats okazała się idealna. Zostałem bardzo ciepło przyjęty przez publiczność i razem dobrze się bawiliśmy. Na pewno zapamiętam to na długo. Oby więcej takich imprez.

MOOSAK
Zagrasz na jednym jeden z największych tego typu festiwali w Polsce. Jak się czujesz przed swoim debiutem na Audioriver?

Czuję się podekscytowany, szczęśliwy, a jednocześnie zestresowany. Mieszanka wybuchowa.

Człowaiek w masce kościotrupa w kurtce skórzanej, stojący na czarnym tle
https://www.facebook.com/moosakpoland/

Czy miejsce w tegorocznym line-up’ie było dla Ciebie zaskoczeniem?

Oczywiście! Zadzwonił do mnie współorganizator z pytaniem, czy mogę zagrać na Audioriver, a ja uruchomiłem kontakty, żeby dowiedzieć się, czy aby to nie jakiś kiepski żart. Po upewnieniu się, że to nie są jaja, oddzwoniłem i potwierdziłem obecność. Do tej pory mam odrobinę rezerwy, że to może żart, choć niby wiem, że tak nie jest (śmiech). Wiem, to głupie.
Po prostu szok i nie mogłem w to uwierzyć!

Wolisz występować na festiwalach czy w zamkniętych klubach?

Uwielbiam grać w klubach, a na festiwalu jeszcze nigdy nie grałem, więc ciężko powiedzieć. Wiem jednak na pewno, że frajda będzie nieziemska. Z drugiej strony, kiedy gram w klubach i organizatorzy gratulują mi seta, mówią do mnie: powinieneś grać na festiwalach, robisz świetne show! Zobaczymy czy to prawda.

Jak przygotowujesz się do występów?

Nigdy nie idę grać na spontanie. Zawsze poświęcam kilka dni, żeby się odpowiednio przygotować. Robię selekcję utworów, przerabiam je po swojemu, sprawdzam jak się je miksuje. Jeśli chodzi o Audioriver, pracowałem nad materiałem prawie miesiąc.

Na co postawisz dzisiaj – mocne, imprezowe bangery czy duszne i głębokie granie?

Moim zdaniem będą to bangery. Wydaję muzykę w paryskiej wytwórni, która broni swojego gatunku, jakim jest french-touch. To muszą być bangery!

DJ w masce stojący na scenie za deckami
https://www.facebook.com/moosakpoland/

Zamykasz w sobotę Main Stage. Wymagające zadanie. Czym nas poderwiesz do tańca o 4 rano?

Wymagające, to prawda. Zagram sporo numerów, którym zawdzięczam ukształtowanie mojej postaci. Tak naprawdę, to dzięki tym wykonawcom, mam możliwość pokazać się na Audioriver. Będzie sporo Daft Punk, Justice, pojawi się Boys Noize, który również gra na Audioriver, ale wszystko zagrane rzecz jasna po mojemu. Nie zabraknie moich autorskich produkcji m.in. z debiutanckiego albumu „Skull’s Empire”. Starałem się dobrać playlistę tak, by oddać w 100% mój styl oraz zatrzymać ludzi na Main Stage, od początku do końca swojego czasu. Żartuję, tak naprawdę chcę, żeby mnie polubili na Fejsie (śmiech).

Wystąpisz tradycyjnie w swojej masce? Jak wpadłeś na pomysł, by się zamaskować?

Oczywiście, że wystąpię w masce. Postać, która stanie na scenie jest zupełnie inna niż ja. Brzmi to dziwnie, ale tak się czuję, gdy gram. Zaczynając swoją przygodę z DJ’ką, występami przed publicznością, nie chciałem, żeby ludzie na mnie patrzyli, widzieli faceta, który gra. Najważniejsza dla mnie była muzyka, a kto jak wygląda jest nieistotne. Właśnie to przyczyniło się do wyboru mojego image’u. Myślałem nad tym, na jakim etapie wizualnym jesteśmy wszyscy równi i padło na czaszkę. Zdradzają nas twarze, ale to, co jest pod skórą u wszystkich wygląda niemal identycznie. Później doceniłem fakt, że działa to na plus, jeśli chodzi o marketing.

KRZYKU
Zagrasz na jednym jeden z największych tego typu festiwali w Polsce. Jak się czujesz przed swoim debiutem na Audioriver?

Jestem bardzo podekscytowany tym występem, zwłaszcza że gram po DJ`ach, których cenię i szanuję.

Czy miejsce w tegorocznym line-up’ie było dla Ciebie zaskoczeniem?

Mimo 8-letniej działalności na scenie jestem miło zaskoczony, że zostałem zaproszony na ten festiwal.

DJ grający za konsoletą
https://www.facebook.com/krzykudnb/

Wolisz występować na festiwalach czy w zamkniętych klubach?

Festiwale są bardzo dobrym narzędziem promocji, a w klubach możesz łapać kontakt wzrokowy i odczuć emocje płynące z parkietu. Kocham grać i to nie ważne dla jakiej ilości publiki. Ważne, by była kumata i tańczyła razem ze mną (śmiech).

Jak przygotowujesz się do występów?

Przygotowuję selekcje z kawałków, które dostaję oraz kupuję. Później ćwiczę mix na swoim sprzęcie, przygotowując sporo double dropów i szybkich cut’ów. Ostatnio nie trenuję aż tyle, co kiedyś, aby mieć fun podczas grania.

Na co postawisz dzisiaj – mocne, imprezowe bangery czy duszne i głębokie granie?

Zdecydowanie mocne imprezowe bangery będą przeważać w moim secie, który będzie mocno zróżnicowany.

Zamykasz w sobotę namiot Hybrid. Nie będziemy mieli już siły. Jak chcesz z nas wykrzesać moc o 6.00 rano?

Wiele osób na końcu oczekuje mocnego grania, którego z pewnością nie zabraknie. Tych, co już nie będą mieli sił zapewniam, że nie jestem DJ`em, który gra maszynowo tracki jeden za drugim. Lubię długie przejścia, breakdowny, podczas których można odpocząć i następnie po budowaniu napięcia, double drop i energia (śmiech).

DJ Krzyku w koszulce na naramkach za deckami
https://www.facebook.com/krzykudnb/

Prócz promo video ciężko znaleźć w sieci Twoją muzykę. Dlaczego?

Przez cały okres mojej działalności najbardziej skupiam się na Scream Music, czyli organizowaniu imprez w katowickim INQbatorze(65), na których gościłem takich artystów jak np. Mefjus, Audio, Current Value, Billain oraz wielu innych. Zorganizowałem 12 edycji Open Decks, promując młodych DJ`ów oraz wiele warsztatów DJ’skich. Mam też kilka nieskończonych projektów, ale wiem, że na to potrzeba systematyczności. Mam nadzieję, że przyjdzie w końcu na to pora.

Którego z artystów na Festiwalu na pewno pójdziesz posłuchać?

Z pewnością pójdę na duet Killbox, Emperora, który będzie grał przede mną oraz DJ Storm i Halogenix.

Piotr Bejnar
Zagrasz na jednym jeden z największych tego typu festiwali w Polsce. Jak się czujesz przed swoim występem na Audioriver?

Po prostu wspaniale!

Czy miejsce w tegorocznym line-up’ie było dla Ciebie zaskoczeniem?

Mogę śmiało powiedzieć, że to chyba największe jak dotąd zaskoczenie w tym roku.

Mężczyzna w białej koszulce z zamkniętymi oczami
https://www.facebook.com/piotrbejnarfanpage/

Wolisz występować na festiwalach czy w zamkniętych klubach?

Nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić. Oba miejsca mają swoje zalety. Uwielbiam grać… muzykę dla ludzi.

Jak przygotowujesz się do występów?

Nie mam ustalonej, jednej reguły. Czasem jest bardzo nerwowo, innym razem lekko i przyjemnie. W tym wypadku towarzyszył mi spokój i duża wena.

Na co postawisz dzisiaj – mocne, imprezowe bangery czy duszne i głębokie granie?

Zamierzam zagrać w tempie od 80 bpm do 132 bpm.

W maju wydałeś debiutancki album. Jak długo nad nim pracowałeś, jak został przyjęty?

Pracowałem nad nim jedenaście miesięcy. Sądzę, że ten odważny w moim odczuciu krok, dał mi bardzo wiele. Kilka razy usłyszałem, że ta muzyka łączy pokolenia. To miłe.

Dj grający na imprezie w kolorowej poświacie
https://www.facebook.com/piotrbejnarfanpage/

To Twój pierwszy live solo na Audioriver. Po Twoim kontakcie z publicznością widać, że chyba dobrze czujesz się w live’ach?

Tak, mogę powiedzieć, że występy na żywo to mój konik. Niestety ostatnio grałem ich bardzo mało. To się zmieni na jesień, bo przygotowuję coś zupełnie nowego…

Jak się Tobie grało, jakie są Twoje wrażenia z występu przed publicznością w Płocku?

Zdecydowanie było to spełnienie mojego marzenia. To najlepszy festiwal w Polsce z muzyką elektroniczną. Czuję się spełniony.

CZELUŚĆ
Zagracie na jednym jeden z największych tego typu festiwali w Polsce. Jak się czujecie przed swoim występem na Audioriver?

Jutrø: Dobrze (śmiech).
Kosa: Bardzo przyjemnie i pewnie z lekka nutką strachu i podekscytowania.

Czy miejsce w tegorocznym line-up’ie było dla Was zaskoczeniem?

Jutrø: Szczerze mówią nie wiem. Trochę tak trochę nie.
Kosa: Delikanie tak gdyż Audioriver to głównie producenci muzyki 4×4 i jej pochodnych, zatem około-basowo-hiphopowa klika jak my, to definitywnie rodzynek w tym towarzystwie.

Logotyp CZeluść n czarnym tle
https://www.facebook.com/czelusc/

Wolisz występować na festiwalach czy w zamkniętych klubach?

Jutrø: W klubach nagłośnienie zazwyczaj jest lepsze i tam się wychowałem, ale festiwale mają swój klimat.
Kosa: Nasza działalność to głośne i mroczne kluby, więc jak najbardziej na wyżej wymienione stawiam, co nie znaczy iż nie lubimy pociąć uszu festiwalowiczom (śmiech).

Jak przygotowujecie się do występów?

Jutrø: Produkuję więcej materiału i układam unikatowego seta.
Kosa: Przygotowuję remixy, odkopuję stare basowe rzeczy, łączę pętle wokalne zapomnianych utworów z moimi rzeczami.

Na co postawicie dzisiaj – mocne, imprezowe bangery czy duszne i głębokie granie?

Jutrø: Trochę tego, trochę tego. Jak to moje produkcje.
Kosa: Moja produkcja, to głównie szybkie i ciężkie bity, także na to stawiam.

Czarno-białe zdjęcia, na któym jest dwóch mężczynzn w bluzach
https://www.facebook.com/czelusc/

Gracie dosyć mrocznie i głęboko. Planujecie na Audio nas czymś zaskoczyć?

Jutrø: Zagram w większości niewydany przeze mnie materiał. Będzie to, mam nadzieję, zaskoczenie dla wszystkich, którzy tydzień wcześniej nie byli na organizowanym przez nas w Krakowie CZELUŚCIE Festiwal.
Kosa: Jak wspomniałem, będzie różnorodnie, ale mimo wszystko w moim stylu.

Zostajecie na Festiwalu? Kogo na pewno pójdziecie posłuchać?

Na bank posłuchamy panów z Mount Kimbie, którzy od prawie początku swojej twórczości są naszą ogromną inspiracją, a gramy przed nimi.

Bass Astral x Igo
Po raz pierwszy zagracie na Audioriver. Podekscytowani?

Igor: Tak, bardzo mi się podoba. Jestem w ogóle po raz pierwszy na tym festiwalu i przez tę skarpę, klif, czuję się trochę jak nad morzem. Do tego świetny widok na główną scenę. Bardzo się cieszę.
Kuba: Nie mam raczej emocji (śmiech).

Dwóch mężczyzn stojących jeden za drugim, z któych jeden ma okulary, a drugi jest w kapturze
https://www.youtube.com/watch?v=_nUro5EDnds

Mocno, energetycznie z rzucaniem się w tłum? Takiego występu mamy się spodziewać?

Igor: Mamy bardzo fajnego seta, który mamy nadzieję Was zaskoczy. W ogóle nie będzie lekko, będzie ciężko, bardzo ciężko (śmiech).
Kuba: Wcale nie, dziś zagramy lekko i delikatnie (śmiech).

Czy miejsce w tegorocznym line-up’ie było dla Was zaskoczeniem? Debiut i od razu na Main Stage.

Kuba: Bardzo się cieszę, że debiutujemy od razu na scenie głównej, tak powinno być (śmiech). Nie było to dla mnie jakimś wielkim zaskoczeniem.
Igor: Byłem bardzo zaskoczony. Dostałem zaproszenie do domu drogą pocztową, bardzo miło. W liście wspomniano też coś, że gdybym miał ochotę, to Kubę też mogę zabrać (śmiech).

Wolicie występować na festiwalach czy w zamkniętych klubach?

Kuba: Zdecydowanie wolę zamknięte kluby. Jest ciaśniej i dużo lepiej mnie słychać, bo bas się idealnie przenosi.
Igor: Wolę festiwale. Jest dużo miejsca, mniej słychać Kubę i… nie zagłusza mnie swoim basem.

Czarno-białe zdjęcie z koncertu
https://www.facebook.com/BassAstralxIgo/

Jak przygotowujecie się do występów?

Igor: Chodzę i śpiewam. Trochę skaczę, trochę kopcę fajki i rozmyślam o różnych, przyziemnych rzeczach.
Kuba: Dużo papierosów, dużo świec, keyboard, laptop i robienie bitów. Tak to mniej-więcej wygląda. Przed Audio dużo samplowałem Red-Hotów, będzie sporo nowości, nie zabraknie też DeMono…

Zostajecie na Festiwalu? Kogo na pewno pójdziecie posłuchać?

Igor: Na pewno Vitalic, a później pochodzę i poszukam przygód.
Kuba: Bankowo Vitalic, London Elektricity Big Band live, bardzo fajnie brzmią, słyszałem ich na próbie dźwięku. Poza tym Urloop w namiocie Cities. To nasi znajomi ze Śląska.

Rozmawiał: Paweł Niedzielski
Zdjęcie wyróżniające: Dominika Rutkowska

Komentarze
6 polskich artystów z Audioriver, których koniecznie musisz poznać
Oceń artykuł