24 pytania do Joanny Grochockiej, jednej z najlepszych polskich ilustratorek młodego pokolenia

Ilustracja dziewczyny z chmurą na głowie i zdjęcia dziewczyny z polaroida

Joanna Grochocka, jedna z najlepszych polskich ilustratorek młodego pokolenia. Jej prace były pokazywane na wystawach w najróżniejszych zakątkach całego świata.

Artystka jest absolwentką filozofii na Uniwersytecie Gdańskim. Studiowała także grafikę na tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Joanna to przede wszystkim artystka wizualna, autorka ilustracji do książek i prasy, twórczyni plakatów, murali oraz instalacji. Współpracowała między innymi z The Washington Post, Operą Narodową, The Boston Globe, The Wall Street Journal, marką modową Reserved, wydawnictwem Dwie Siostry i Czarnym.

Zilustrowana przez Joannę Grochowską książka Banzai jest wydawana w krajach Europy i Azji. Artystka jest także redaktorką działu ideografii kwartalnika Przekrój, prowadzi tam między innymi rubrykę Wymki ilustrowane.

– Imię i nazwisko:

Joanna Grochocka.

– Miesiąc urodzenia:

Czerwiec.

– Sztuka to dla mnie:

Forma bycia w rzeczywistości / sposób nawiązywania relacji ze światem.

Dwie surrealistyczne ilustracje

– Kiedy chcę stworzyć coś pięknego, udaje się:

Do kuchni nastawić wodę na herbatę.

– Moja sztuka ma kolor:

Ostatnio różowy – źle to brzmi, wiem.

– Mój styl artystyczny określiłabym:

Chyba nie mi go określać. Każdy mówi o sobie funkcjonuję poza szufladkami – ale na ile to prawda, lepiej chyba widzą inni.

Trzy surrealistyczne ilustracje

– Do tworzenia inspiruje mnie:

Przykładowo absurd.

– Chciałabym współpracować z:

Louise Bourjois / Leonorą Carrington (jako pisarką) / Edith Nesbit / Raymondem Queneau / Italo Calvino / Erichem Kastnerem / Hakimem Beyem (…)

– Swoją sztuką chcę przekazać:

W tzw. sztuce cenię lekkość i chwilowe wyrwanie z utartych, codziennych torów myślenia, więc siłą rzeczy pewnie do tych obszarów mi najbliżej.

Dwie surrealistyczne ilustracje

– Internet to dla mnie:

W zależności od kąta patrzenia: skarbiec najdziwniejszej wiedzy lub przekleństwo urywkowości.

– Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest:

W pracy staram się kierować frajdą. Na ile to możliwe zabieram się za rzeczy, które mogą mi ją dać, tak by rezultat był świeży i z ikrą.

– 5 piosenek z mojej playlisty:

  • Moondog / On the Streets of New York
  • Mo-Dettes / White Mice
  • J.S.Bach / Brandenburg Concerto no.2 in F
  • Marvin Pontiac / Little Fly
  • A Tribe Called Quest /Check The Rhime

Otwarta książka z wielokolorową ilustracją

Nie wyobrażam sobie życia bez:

Kolorów.

– Morze czy las:

Wychowałam się w Sopocie, a więc: i morze, i las.

– Epoka, do której należę:

Lubię lata 90. i 60., ale staram się należeć do TERAŹNIEJSZOŚCI.

Dwie surrealistyczne ilustracje

Film i książka, które wywarły na mnie wrażenie:

R.Queneau Ćwiczenia stylistyczne / J.Hass Rękopis znaleziony w Saragossie.

– Moda jest dla mnie ważna, nie ważna, ponieważ:

Lubię ładne przedmioty, także ubrania, ale nie na tyle, żeby stawały się fetyszem, tak jak to się dzieje w modzie.

– Moje pasje:

Śnienie snów / prażenie się w słońcu / książki / rośliny.

Surrealistyczna ilustracja i słup w mieście

– Nie zastanawiam się nad:

Mało jest takich rzeczy, niestety.

– Cisza jest dla mnie:

Warunkiem zdrowia psychicznego.

– Przed pokazaniem komuś mojej pracy, boje się, że:

Chyba się nie boję. Moje prace są takie, jakie musiały być w konkretnym momencie, tym, co jestem w stanie z siebie dać w danej chwili. Nie lubię się za to odsłaniać w procesie pracy – to dla mnie dość intymny obszar.

Dwie surrealistyczne ilustracje

– Słowa, których nadużywam:

Energia.

– W sztuce nie lubię:

Łopatologii / nadmiernej ambicji, bo to źle pachnie na kilometr.

– Moje motto:

Nie wierz we wszystko, co myślisz oraz Najważniejsze to się nie przejmować i dobrze się odżywiać — słowa konia Negro Kaballo z książki 35 maja E.Kastnera

Tekst: Kasia Tilda Frąckowiak

Komentarze
24 pytania do Joanny Grochockiej, jednej z najlepszych polskich ilustratorek młodego pokolenia
Oceń artykuł